Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

PLK, 1LM i niższe ligi - Mecze, Drużyny, Zawodnicy, Transfery, Plotki, Polskie drużyny w europejskich pucharach, Polacy za granicą, Byli gracze PLK itp.
fAnwilu
Posty: 141
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: fAnwilu » 12 cze 2019, 22:36

Jest legendarnie.
Anwil nós é sabe pá caga!!!

Padre
Posty: 254
Rejestracja: 06 lip 2017, 13:35

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Padre » 14 cze 2019, 21:59

Gratulacje dla Anwilu!

Dla mnie mvp jest... Milicić (no i jego sztab).
Za ustawienie zespołu, za świetną defensywę zespołową i za umiejętne wykorzystywanie swoich przewag w ataku. A co najuważniejsze, udało mu się zbudować w zespole atmosferę zwycięstwa, gdzie każdy czuł się ważny i każdy wchodząc na boisko dawał 100% z siebie.

A dzisiejszy mecz super ułożył się pod Anwil dzięki znakomitej skuteczności z dystansu. Później Toruń mógł już tylko szarpać.

Jeśli chodzi o Toruń to zawiedli obcokrajowcy. O Mbodju pisałem na początku wątku. Lowery niestety kompletnie mnie rozczarował (ok, później przyszła ta kontuzja, ale zaczął fatalnie), Umeh też wypadł słabo.

Mikora
Posty: 293
Rejestracja: 25 lip 2017, 10:42

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Mikora » 14 cze 2019, 22:20

Dziękuje sztabowi szkoleniowemu i zawodnikom. Dokonaliście wielkiej rzeczy. To coś niesamowitego. Zły los się na nas uwziął, a my pokonaliśmy go razem z naszymi rywalami.
Specjalne brawa dla Szymka. To Szymon powinien być MVP, chociaż kandydatów było więcej.
Jeszcze raz wielkie brawa.

p.s. Panie prezesie Lewandowski, jak znów Złota Kompania ;) zostanie rozpizgana to się pogniewamy. IM, Szymek, Aron, Chase, Ivan, Zyzio,Łączka i Michalak to minimum
p.s.2-i jeszcze jedno. Pozdrowienia dla frajera Cela. Anwil to nie jest klub, którego można traktować jako kartę przetargową i potem śmieszkować,że prawdziwy dylemat to to czy zamówić rybę czy wieprzowinę w toruńskiej knajpie. Bujaj się frajerzyno

Beret
Posty: 61
Rejestracja: 30 sie 2017, 22:23

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Beret » 14 cze 2019, 22:33

Gratulacje dla Anwilu. Rewelacyjna gra na obwodzie.

Beret
Posty: 61
Rejestracja: 30 sie 2017, 22:23

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Beret » 14 cze 2019, 22:36

Mikora.
Aron jest reprezentantem Polski. Czego Ty i Twoi Koledzy nie zrozumieją. A wiesz dlaczego!

Krasny
Administrator
Posty: 131
Rejestracja: 16 sie 2017, 16:24

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Krasny » 14 cze 2019, 22:48

Gratulacje Anwilowcy! Niesamowita historia, piękno koszykówki, wspaniała atmosfera. Zasłużyliście na to złoto! ;)

razor
Posty: 199
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: razor » 14 cze 2019, 23:40

Dziekuje pieknie, z mila checia odbieram gratulacje :)

na pomeczowa analize mamy cale lato, ze perspektywy kibica klubu z najwieksza liczba serii PO ( sposrod obecnie grajacych) spisywalem nas na straty po kontuzji sobina (sadzilem ze stal nas zalatwi), pokazuje to tylko jak bardzo sie nie znam i jak malej wiary jestem czlowiekiem.

Brawa dla nas, brawa dla klubu i brawa dla torunia, ktorzy spisali sie na medal.
Fantastyczny sezon, fantastyczni kibice.
mistrzowskie pozdro

e. mikora, odpalaj prosze nowy watek na Anwil w nast sezonie, poprzedni twoj dal nam Mistrza :)

Maciej
Posty: 149
Rejestracja: 16 wrz 2017, 20:05

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Maciej » 15 cze 2019, 9:02

Gratulacje dla Włocławka, który pokazał w finałowym meczu zdecydowanie więcej koszykarskiej jakości.
Mogę się mylić, ale wydaje mi się że sprawa finałowej wygranej rozstrzygnęła się w szatni na przedmeczowej odprawie.
Gratulacje też dla Torunia, mam nadzieję że starczy ich głównemu sponsorowi wytrwałości i cierpliwości w oczekiwaniu na złoto, bo inaczej szybko może się bajka skończyć.

fAnwilu
Posty: 141
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: fAnwilu » 16 cze 2019, 14:08

Wielka radość! Trochę asekuracyjnie przed siódmym meczem pisałem, że zadecyduje dyspozycja dnia, że rywalizują równorzędne zespoły, itp. W końcu było 3:3, jednak z drugiej strony Anwil wygrywał swoje mecze dość wyraźnie (+11, +10, +18 i +11 w ostatnim spotkaniu), zaś PCT tak ledwo, ledwo (+7, +1, +4). Z perspektywy czasu można więc pokusić się więc o stwierdzenie, że w tamtych meczach, to nie PCT wygrało, ale Anwil przegrał #bartłomiejwołoszyn

Z tejże samej persperktywy można też stwierdzić, że każdy z zawodników Anwilu wnosił coś do meczu i wchodził na parkiet z konkretnym zadaniem, z którego zresztą się świetnie wywiązywał. Z drugiej strony (to wyrażenie będzie się w tym wpisie często pojawiać), gdyby to Toruń wygrał, pewnie napisał bym to ich zespole... Chciałem może bardziej nawiązać do półfinału z Arką, gdzie większość zawodników z Gdyni biegających po parkiecie była raczej statystami, którzy mieli nie przeszkadzać w gwiazdorskich popisach Bostika czy Florensa. Tak mistrzostwo w koszykówce trudno zdobyć.

Trochę głupio po takim sukcesie wyróżniać poszczególnych graczy, ale w pomeczowym studio w telewizji Paweł Leończyk zwrócił uwagę na postawę Szewczyka. Szymon "dźwigał" naszą całą poturbowaną formację podkoszową. 36-latek spędzał w finale średnio 27 i pół minuty na mecz (w jednym z meczów grając 37 minut!) i zdobywał prawie 8,5 pkt na mecz. Wielki szacunek, ale nie o same liczby chodzi.
Pewnie wszyscy już mają dosyć słuchania i czytania o tym, jaką to dziurę Anwil miał pod koszem, ale... tak właśnie było. Przez większość finału mogliśmy liczyć na Lichodieja (205 cm, 32 lata), Szewczyka (209 cm, 36 lat) i Czyża (201 cm), który do łączył do nas w lutym po ponaddwuletniej przerwie, w dodatku po przyjeździe do Polski przyplątała mu się jakaś kontuzja. Był jeszcze mierzący 203 cm Jarosław, ale on to raczej taka trójko-czwórka. Z rotacji tuż przed RF odpadł podstawowy środkowy, czyli Sobin, z kolei w 2. meczu finału wysypał się Ignerski.

Warto jednak pamiętać, że i torunianie mieli problemy z wysokimi - nie mogli grać Perka, który rozegrał raptem 3 mecze (ostatni w październiku) oraz Karnowski, który z kolei zagrał w sezonie łącznie 116 minut. Ich wkład w zajęcie przez PCT drugiego miejsca w RZ był niewielki. Torunianie mieli za to grających od początku sezonu Cela, Mbodża, Sulimę oraz Kuliga, który dołączył do zespołu w styczniu.

Jeśli drużyna przegrywa, to oczywiście najwięcej krytyki spada na liderów. A więc Lowery. Może gdyby zamiast ostentacyjnie podskakiwać jak bardzo jest kontuzjowany, bardziej skupił się na grze, wyszłoby to mu i zespołowi na lepsze? Nie wiem, nie znam się. W obliczu wspomnianych kłopotów Anwilu z wysokimi graczami źle wypadła formacja podkoszowa torunian. Chciałoby się napisać "z Kuligiem na czele", ale no właśnie - Damian wracał do PLK w glorii chwały, a w sumie to nie tylko finału, ale i RZ też nie miał jakiejś udanej. Na wyróżnienie zasłużyli z kolei Cel (nie chodzi tylko o tę trójkę na zwycięstwo we Włocławku) oraz Diduszko - najrówniej (i skutecznie!) grający zawodnicy PCT.

Swoją drogą - jak niesprawiedliwe są ligowe rozgrywki sportów zespołowych. Możesz być najprzeciętniejszym z przeciętniaków, a jeden świetny występ w bardzo ważnym meczu robi z ciebie bohatera i niemal "wynosi na ołtarze". Możesz przez cały sezon (trzydzieści kilka spotkań) wypruwać sobie żyły, nadawać ton zespołowi (podnosząc sobie przy okazji wysoko poprzeczkę), sprawiać, że jest bardzo wysoko w tabeli, a w kilku ostatnich meczach sezonu zagrać fatalnie i jedyne, na co możesz liczyć to złota malina w kategorii "przegryw roku". Smutne.

Nagroda dla najlepszego zawodnika finałów trafiła w odpowiednie ręce. Kandydatów było dwóch. Żal Simona, bo i on rozgrywał świetne zawody, ale ktoś musi dostać nagrodę, by nie dostać mógł jej ktoś :] Koniec końców to właśnie Almeida zdobył łącznie najwięcej punktów w meczach finału, on też był chyba najbardziej wszechstronnym zawodnikiem tej rywalizacji. Grywał w niej na każdej pozycji, nawet jako piątka.
Anwil nós é sabe pá caga!!!

Mikora
Posty: 293
Rejestracja: 25 lip 2017, 10:42

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Mikora » 16 cze 2019, 15:17

fAnwilu-moim zdaniem MVP był Szewcu. Ale Simon czy Ivan również mogli być.
W Cukrze zawiódł przede wszystkim Lowery. Być może to efekt kontuzji. Poniżej oczekiwań zagrał również Kulig vel Morświn :) . I nie piszę tylko o finałach. Obawiałem się,że będzie mega wzmocnieniem, a nie był nikim wybitnym. W fianałach zawiódł również Szejk. Ale brawa dla naszej obrony za zneutralizowanie tych graczy

Beret
Posty: 61
Rejestracja: 30 sie 2017, 22:23

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Beret » 16 cze 2019, 15:41

Jedziecie Panowie po Lowerym jak po łysej kobyle ( w dużej mierze słusznie) ale finałach był inny zawodnik, który bardziej zawiódł: Umeh.
Razor w przedfinałowym rozpoznaniu słabych i silnych punktów obu drużyn słusznie podkreślił , że obwód Anwilu to siła, wzrost ale i uniwersalność : Almeida rozgrywający ale i na 5-tce. Taka wszechstronność obwodu pozwalała z jednej strony walić trójki jak katiusze na froncie, a z drugiej strony zagęszczała trumnę tak, że ciężko było rozgrywającym podać do wysokich z Torunia.
No i ten nieszczęsny Umeh. Śmiem twierdzić, że gdyby Toruń miał zamiast Umeha Hosleya z finałów ubiegłego roku Almeida, Simon i Broussard nie hasaliby jak polne koniki. No i skuteczność w ataku byłaby inna.
I jeszcze jedno. Taktyka w koszu się pozmieniała ostatnio zasadniczo. Anwil MIlicica zagrał ( w proporcji) jak Golden. Ale Torun Szczechowiaka został w latach 90-tych czy tez 2000-nych. Dla p. Ryszarda czas się zatrzymał.I nie zauważył, że Toruń ( mimo całej mojej sympatii) to nawet nie namiastka Toronto.

Mikora
Posty: 293
Rejestracja: 25 lip 2017, 10:42

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Mikora » 16 cze 2019, 15:50

Umeh zagrał to co potrafi więc trudno powiedzieć aby zawiódł. Zagrał na miarę swoich możliwości

fAnwilu
Posty: 141
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: fAnwilu » 16 cze 2019, 18:56

Nie chodzi o jechanie po Lowery'm, ten tekst o przegrywie roku to tak ogólnie rzuciłem. Ale w końcu Jamaican Rob to "twarz" PCT. To Lowery trafił na zwycięstwo w meczu o Superpuchar, to on trafił rzut sezonu z Zielonej Górze, to on w końcu też jest rozgrywającym i kreuje grę. Oczywiście, jeśli grał z kontuzją, to nie był sobą, chodzi po prostu o porównanie statystyk.
Średnio przed finałem: 29 minut /13,3 pkt /46 % z gry /6,9 asysty
Średnio w finale: 23 minuty/ 9,0 pkt / 32,4 % z gry / 4,2 asysty

A Umeh przed finałami grał średnio ok. 24 minuty / mecz i zdobywał wtedy ok. 12 pkt. W samym finale było to odpowiednio 21 minut i 9 punktów.
Pomijając brak wykorzystania "dziury" pod koszem Anwilu (co idzie na konto sztabu trenerskiego, chociaż, o czym wspomniał Beret - takowej może po prostu nie było, bo wszechstronni zawodnicy drużyny z Włocławka z różnych pozycji potrafili wspólnie bronić swojego kosza, ale to z kolei szło by na konto ekipy Milicicia), to głównie punktów Lowery'ego zdaje się brakować w ogólnym rozrachunku.
Anwil nós é sabe pá caga!!!

Beret
Posty: 61
Rejestracja: 30 sie 2017, 22:23

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: Beret » 16 cze 2019, 19:13

fAnwilu:
masz całkowitą rację, że zabrakło pkt Roba. Ale bardziej zabrakło - tu kamień do ogródka MIhewca i Szczechowiaka- zdolności do przewidywania różnych wariantów. Bo co będzie jak nikt nie przetransportuje piłki do wysokich? Co będzie jak wysocy/zwrotni czyli Kulig i Cel nie zagrają 1x1 wymuszając faul? itd.
Co do Umeha: media kreowały go jako super strzelca. Napisałes , że miał średnią około 12. No właśnie - rewelka . A duet trenerski Cukrów nie przewidział , że raz punktuje Simon w innym meczy finałowym Almeida. I takiego Umeha brakowało.Umeha, który w w dwóch meczach walnąłby 25-30 pkt.
Anwil jest Mistrzem Polski - zasłużenie. Koniec, kropka.

razor
Posty: 199
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: razor » 16 cze 2019, 21:00

Ciesze sie ze moje spostrzezenia przedfinalowe sa teraz potwierdzane :)

Sadze ze Torun przegral przez za duza liczbe grzybow w barszczu. Tam nie zawezono rotacji (szeroka jest swietna na sezon zasadniczy, zwlaszcza przygody w pucharach ktore torun zaczynal bardzo wczesnie), ale w finalach, kiedy pewnosc siebie jest bardzo wazna, po prostu zabraklo ludzi sprawdzonych. Polecam zobaczyc jaki jest rozrzut minut granych przez zawodnikow w roznych meczach. Zwlaszcza na obwodzie ( grajacy na 1 nodze w obronie i po nieudanych atakach lowery, wisnia,snieg,umeh) z czego nikt nie gral 30+ min na mecz. To samo pod koszem, ale wydaje mi sie ze to bylo takie bledne kolo - "nie grasz bo grasz zle i sa inni, a ze sa inni to nie mozesz grac po swoch bledach".

+ tak jak wspomniano, katastrofalna niewymiennosc pozycji + przywiazanie do swojej gry. Wynik 4:3 ale Anwil byl o klase lepszy ( i nie chodzi mi o roznice punktowe tylko o kulture gry - to co robil lowery to momentami byl kryminal.

Ze zawiedli obcokrajowcy - oczywiscie, bo oni powinni byc lepsi i dawac rade w trudnych chwilach. Fajne zawody gral snieg, ale on jest slabym organizatorem gry, a ze zaden z pozostalych niskich nie umie prowadzic gry (bo granie na kozle to nie prowadzenie gry) wiec slaby lowery to slaby torun.
Sam fakt ze najlepszym zawodnikiem jest zadaniowiec z lawki jest dla mihevca dyskwalifikujacy. Bartek to swietny gosc, do dzis kojarze ze on sie na wielkie mecze nadaje kiedy Anwil dawal mu pilke w najwazniejszych akcjach przeciw treflowi sopot iles lat temu i on dawal rade, ale tak nie moze grac druzyna w ktorej gra 3 kadrowiczow. Sulima w wywiadzie z adromem po meczu nr 1 stwierdzil ze torun to zespol bez lidera (i ja sie z tym zgodze i sadze ze to jest ogromny problem, nawet chyba wiekszy niz kiedy jest 3 samcow alfa w S5).

Szechowiak na wyciagnieta reke milicicia po ostatnim gwizdku odwrocil plecy i dal noge. Okazuje sie ze rok temu zrobil to samo tyle ze w kierunku stali ostrow. Wiec tym bardziej jemu dedykuje te przegrana, bo widze w jego postawie fantastyczna krecia robote (to on mowil do zawodnikow kiedy Ci siadali na lawce, to on moim zdaniem wprowadzal tam zament) i mnie to bardzo sie podobalo.

Sadze z w toruniu zmarnowano ogromny potencjal (cel,kulig, kasa wydana na karnowskiego) plus mbodj ktory jest swietnym zawodnikiem (polecam wlaczyc powtorke finalow sprzed 2 lat).

fAnwilu
Posty: 141
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Finał EBL 2018/19: Cukier - Anwil

Post autor: fAnwilu » 17 cze 2019, 14:32

A jakby ktoś chiał sobie jeszcze popatrzeć, poanalizować, albo po prostu zachować dla potomnych - wszystkie mecze finału do ściągnięcia z ipli. Tu bezpośrednie odnośniki:

Mecz nr 1
http://ipla-e3-14.pluscdn.pl/p/vm2movie ... faeciw.mp4
Mecz nr 2
http://ipla-e3-14.pluscdn.pl/p/vm2movie ... nv5m3r.mp4
Mecz nr 3
http://ipla-e3-14.pluscdn.pl/p/vm2movie ... 224mqk.mp4
Mecz nr 4
http://ipla-e3-14.pluscdn.pl/p/vm2movie ... v1rmfd.mp4
Mecz nr 5
http://ipla-e3-14.pluscdn.pl/p/vm2movie ... soqtjx.mp4
Mecz nr 6
http://ipla-e3-14.pluscdn.pl/p/vm2movie ... jubxvd.mp4
Mecz nr 7
http://ipla-e3-14.pluscdn.pl/p/vm2movie ... iisfis.mp4

Podziękowania dla dobrych ludzi z Brzytwy.
Anwil nós é sabe pá caga!!!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości