EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

PLK, 1LM i niższe ligi - Mecze, Drużyny, Zawodnicy, Transfery, Plotki, Polskie drużyny w europejskich pucharach, Polacy za granicą, Byli gracze PLK itp.
fAnwilu
Posty: 86
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: fAnwilu » 20 sty 2019, 16:47

Półmetek EBL już za nami. Co mnie zaskoczyło, co mi się podobało, a co nie?
Na końcu małe podsumowanie i typy na zakończenie sezonu zasadniczego.

Jeśli chodzi o pozytywne "klubowe" zaskoczenia, to na pewno Polpharma i Legia. Te negatywne to King oraz Trefl - po tych drużynach spodziewaliśmy się więcej na początku sezonu.

W przypadku tego, co dzieje się w EBL i wokół niej:

Pozytywy:
- wysokie wyniki. W niejednym już meczu "pękła stówa", a i zdarzają się takie, gdzie obie drużyny przekraczają barierę stu punktów. Czasy błotnej koszykówki dla koneserów i wyników rodem z kobiecej koszykówki, typu 62:57, na szczęście już za nami
- ilość EBL w telewizji. Od tego sezonu Polsat pokazuje 2 mecze z kolejki, a zdarza się, że nawet 3! Do tego dochodzi magazyn EBL, a polskie drużyny grające w europejskich pucharach (Arka, Anwil, Stelmet) można (było - w przypadku Arki) oglądać na kanałach Eleven oraz Eurosportu

Negatywy:
-problemy finansowe klubów. W tym sezonie mówi się o MKS-ie. Budują drużynę, są wyniki, kibice się cieszą, a potem wychodzą jakieś kwasy. Chciałbym, żeby koszykarze skupiali się tylko na koszykówce. Czy wymagam aż tak wiele? Nie wiem, jak to działa z tymi finsami, ale czy nic nie wskazywało na to, jak się sprawy potoczą w zeszłym sezonie w Słupsku, czy teraz Dąbrowie Górniczej? Nic nie można było na to zaradzić (przygotować przed sezonem jakiś plan naprawczy albo w ostateczności nie dopuścić do rozgrywek)? Źle to wpływa na wizerunek ligi, a i sami kibice mogą czuć się rozczarowani. Na pewno to nie da się przewidzieć tsunami.
-mecz świąteczny. Nie jest to nowa sprawa. W imię czego odmawia się koszykarzom prawa do świątecznego wypoczynku i spędzenia tego czasu z rodzinami? Koszykarz też człowiek! Mecz noworoczny - spoko.


A jeśli miałbym się zabawić we wróżkę i wytypować jakąś sensację, to stawiam na awans AZS do ćwierćfinału. Byłaby to niezła historia :]


No i podsumowanie i wróżenie z fusów... Wewnątrz grup możliwe przetasowania.

Miejsce 1. - Polski Cukier Toruń: chyba najrówniej grająca drużyna EBL, w dodatku na świetnym poziomie. Na wpadki tej drużyny nie ma co liczyć, emocje pojawią się dopiero w meczach z czołówką ligi. Skład zmienił się niewiele w porównaniu do zeszłego sezonu, co może być i zaletą (zgranie), ale i przekleństwem (rozpracowanie przez rywali). Umeh i Lowery to na pewno udane transfery, za to pod koszem problemem może się okazać niebywały problem bogactwa (no jeszcze Kuliga tam brakowało!). Czy Mihevc nad tym zapanuje? Jeśli tak i nie pojawią się jakieś niesnaski między zawodnikami (każdy chce w końcu sobie pogarać!), to PCT będzie w rundzie rewanżowej maszynką do wygrywania meczów.

Miejsce 2. - Anwil Włocławek: Mistrzów Polski do tej pory trapiły kontuzje, stąd m.in. zaangażowanie Aarona Broussarda w trakcie sezonu. Tak naprawdę w drużynie z Włocławka jest tylko jeden nominalny rozgrywający (Łączyński), ale za to jaki! Bardzo bogato jest na pozycjach 2-3, za to problemem tego zespołu są wg mnie nieruchawi wysocy, Anwil mógłby lepiej zbierać. Jeśli miałbym furę kasy, to kupłbym klasowego rozgrywającego (choć Wadowski jako wsparcie daje jednak radę, już się rozkręcał), a Mihailoviciovi i Broussardowi dał grać na dwójce i jakiegoś podkoszowego zwierzaka do zbiórek . Według mnie zespół jest tak mocny, jak jego najlepsze mecze, a Anwil w niektórych meczach w LM, czy z drużynami z czuba EBL pokazywał bardzo dobrą koszykówkę. Kwestia "dotarcia się" zawodników i zakumania legendarnych skomplikowanych systemów Milicicia. Przed włocławianami jeszcze kilka meczów w europejsckich pucharach (jeśli nie wyjdą z grupy w LM, to może chociaż awansują do Europucharu?). Zdobyte tam doświadczenie na pewno przyda się w najważniejszej części sezonu, ale w trakcie rundy rewanżowej przyjdą słabsze mecze (rozkojarzenie? zmęczenie? zlekceważenie rywala?) i kilka porażek.


Miejsca 3.-6.: BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski, Arka Gdynia, Stelmet Enea BC Zielona Góra, Polpharma Starogard Gdański. Pierwsze trzy zespoły na razie trochę rozczarowują, Polpharma natomiast to objawienie rozgrywek. Może ciężko wyobrazić ją sobie na 3. miejscu, ale Stelmet na 5.? Czemu nie...

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski: trener Kamiński przeniósł się z Radomia do Ostrowa zabierając ze sobą ciekawego Szymkiewicza, ponadto ma składzie dobrych zawodników, ktorzy grali w przeszłości w jednej drużynie (Chyliński z Jaramazem, ten pierwszy rozgrywa chyba sezon życia). Pod koszem dominuje King, inni podkoszowi też niczego sobie. Problemem jest kiepska obsada na pozycjach 1-2. Bez przyzwoitego rozgrywającego się nie obejdzie, bo Scott gra ostatnio poniżej możliwości, co odbija się fatalnie na wynikach zespołu. Przedsezonowe pogłoski o mniejszym budżecie i obniżonych aspiracjach były mocno przesadzone. Jeśli nagle na przełomie marca i kwietnia nie skończą się pieniądze i zawodnicy będą się skupiali tylko na grze i treningach, to Stalówka znów włączy się do walki o medale, chociaż raczej nie o złoto. Zespół z potencjałem, który jednak jeszcze "nie zatrybił", ale osoba trenera daje pewność, że w końcu do tego dojdzie.

Arka Gdynia: drużyna z głośnymi nazwiskami (Florence, Dulkys), wyjadaczami o ugruntowanej renomie (Szubarga, Dylewicz, Łapeta), rozgrywającymi dobry sezon graczami na dorobku (Ponitka, Wyka) oraz ciekawymi przybyszami (Bostic, Upshaw). Skład wydaje się być kompletny, czego więc brakuje? Wyników! Fajnie, że zespół zdecydował się na udział w Europucharze, doświadzczenie powinno zaprocentować w przyszłości, ale w spotkaniach z zespołami z czuba ligi Arka w zasadzie nie istnieje (choć z Anwilem mocno na plusie!). Im dalej w sezon, tym powinno być coraz lepiej. Słabsze drużyny będą golić równo, powinni też w końcu nawiązać walkę z mocniejszymi rywalami. Bardzo fajny zespół do oglądania.

Stelmet Enea BC Zielona Góra: myślę, że największym błędem, który odbije się na wynikach w dalszej części sezonu jest udział w lidze VTB. Już przed sezonem ten pomysł wydał mi się kiepski, ale do tego doszły jeszcze fatalne wyniki. Tak długie wyjazdy oraz liczbza meczów to jakiś koszmar (24 mecze w grupie!). Dla doświadczonych graczy (Koszarek, Hrycaniuk, Zamojski), którzy stanowią jądro zespołu to nic fajnego. Dodatkowo, zbieranie batów mocno obniża morale. Jakby tego było mało, to Stelmet wydaje się być ciągle "w budowie", co też nie wpływa na konsolidację, a marginalizowany jest Mokros, który przecież umie grać w koszykówkę. Jedyne, co widzę pozytywnego to rozkwit Sokołowskiego. Chociaż on coś czerpie z tej sytuacji. No dobra, ponarzekałem sobie, bo do innego Stelmetu jesteśmy wszyscy przyzwyaczajeni. To przecież jednak cały czas drużyna ze szczytu PLK, ale traciła punkty z zespołami walczącymi o najwyższe cele. Nie wróżę żadnych rewelacji. Jeśli żadnych większych zmian już nie będzie i dojdzie dwóch wymiataczy z przeszłością w NBA, to Stelmet poza czołową czwórką po SZ nie będzie niespodzianką.

Polpharma Starogard Gdański: ochom i achom nie ma końca, ale zupełnie zasłużenie. Trener Gronek świetnie radzi sobie także w drużynie nieskazanej na mistrzostwo, czym zaskrabił sobie wiele szacunku. Drużyna gra i biega szybko, ale co się dziwić - jest tam czworo czarnych braci. Liderem jest świetny Bibbins (20,7 pkt/m oraz 6,2 as/m), skład uzupełniają m.in. środkowy Kemp (średnio około 10 pkt i 10 asyst na mecz) oraz rozgrywający bardzo dobry sezon Młynarski i 21-letni Gołębiowski (prawie 12 pkt na mecz!). Drużyna "od zawsze" po SZ na miejsach 7-9, teraz ma duże szanse na najlepszy sezon zasadniczy w historii. Ten zespół stać na zwycięstwo z każdym. Awans do półfinału byłby wielką niespodzianką, ale nie jest niemożliwy.


Miejsca 7.-9.: King Szczecin, MKS Dąbrowa Górnicza, HydroTruck Radom. Drużyna z Zagłębia trochę spuściła z tonu, ale jeśli uda się pokonać trudności (finansowe), jest to murowany kandydat do czołowej ósemki. Z kolei szczecinianie grają poniżej oczekiwań i mogą nie zakwalifikowac się do p-o. Uważam, że to wina sztabu szkoleniowego (Budzinauskas ma problemy zdrowotne, zespół prowadzi dotychczasowy asystent Biela). W Radomiu nowy sponsor, sytuacja finansowa powinna się ustabilizować. Jedna z tych drużyn nie wejdzie do p-o i na pewno będzie to rozczarowanie.

King Szczecin: widać po składzie, że to Budzinauskas budował ten zespół (Łotysz oraz trzech Litwinów z konrtaktami), natomiast dogadywać się z tymi zawodnikami musi już inny trener. Nie dość, że niedoświadczony, to przecież mogący mieć inną wizję zespołu. To naprawdę kiepska sytuacja. Są Kikowski i Schenk rozgrywający swoje najlepsze pod względem statystyk sezony, ale co z tego? Koszykówka to gra zespołowa. Wierzę jednak, że w Szczecinie objawi się w końcu jeszcze w tym sezonie
zespół przez duże Z. Brak awansu do czołowej ósemki nie będzie jednak niespodzianką.

MKS Dąbrowa Górnicza: szkoda tych problemów finansowych, bo MKS był (jest?) zespołem, który stać na nawiązanie walki z każdym zespołem EBL. Na ławce doświadczony trener Winnicki, wśród zawodników warto obserwować Mathieu Wojciechowskiego. Tak w ogóle to MKS to Polacy i trzech Amerykanów.

HydroTruck Radom: nowa nazwa, nowe nadzieje. Grają tam ciekawi, znani już z polskich parkietów zawodnicy (Trotter, Parzeński, Mielczarek), a wśród nowych choćby Fin Lindbom
(16 pkt/m, 4,4 zb/m). Teraz jeszcze doszedł ciekawie się zapowiadający reprezentant Gruzji Duda Sanadze. Na papierze wygląda to ciekawie, ale niewiadomą jest trener. Dla Roberta Witki to debiutancki sezon. Z kolei pewne jest, że koszykarze nie zagrają w tym sezonie w nowej hali, jej oddanie do użytku przesunięto na 31 października 2019. Szkoda.


Miejsca 10.-13.: Legia Warszawa, TBV Start Lublin, AZS Koszalin, GTK Gliwice. Za dobrzy na walkę o utrzymanie, za słabi na walkę o ćwierćfinał. Za młodzi na sen, za starzy na grzech, itd.

Legia Warszawa: po niesamowitym początku sezonu przyszła zadyszka, ale i tak Legia zagra w turnieju finałowym PP dzięki miejscu w tabeli, a nie dzięki roli gospodarza (jak to było rok temu). Jeśli drużyna ma świetny początek sezonu, gdy zespoły dopiero się poznają i dogrywają, a w drugiej części przychodzą porażki, to chyba ta druga część odzwierciedla rzeczywistą wartość drużyny... W meczach z zespołami o podobnym potencjale Legia nawiąże (dość często skuteczną!) walkę, ale na niespodzianki nie ma już co liczyć. Niekwestionowanym liderem jest Prewitt, który świetne mecze przeplata z dość przeciętnymi.

TBV Start Lublin: rok temu o obliczu zespołu decydował duet Washington-Lewis, czyli rozgrywający i podkoszowy. Mogło to się udać, ale trochę zabrakło do awansu do ćwierćfinału. W tym roku trener Dedek postawił na dwóch wyróżniających się graczy o podobnej charakterystyce - Washingtona i Thomassona. Według mnie dwóch dobrych, grających dużo z piłką strzelców na pozycjach 1-2 to jest dobry przepis na spokojne utrzymanie, ale nie na awans do czołowej ósemki. Z Polaków niezły jest Borowski.

AZS Koszalin: zaczęło się od siedmiu porażek! Po przyjściu trenera Łukomskiego jest zdecydowanie lepiej, pojawiły się zwycięstwa i zespół chyba w końcu w siebie uwierzył. Wyróżnia się młody Serb na piątce Marko Tejić (14,5 pkt/m oraz 6,5 zb/m w 23 minuty!), a może i Surmacz rozegra jeszcze sezon życia? Trzymam kciuki. Zespół otrze się o ćwierćfinał (zabraknie dwóch zwycięstw).

GTK Gliwice: do zespołu w trakcie sezonu doszło dwóch ciekawych zawodników. Jakuba Dłoniaka przedstawiać nikomu nie trzeba (chociaż gra mało). Drugim jest jest niezły rozgrywający Desmond Washington (ponad 14 pkt i 3 as na mecz). Pewnie trzeba czasu na ich wkomponowanie się w zespół. GTK miał już niezłe mecze, w drugiej części SZ oczekuję także niespodzianek. Dwie ciekawostki związane z tym klubem: gliwiczanie występują w rozgrywkach międzynarodowych o nazwie Alpe Adria Cup. Wygrali 5 z 6 grupowych meczów i pod koniec lutego zagrają w ćwierćfinale, a swoje domowe mecze rozgrywają w "treningowej" hali Areny Gliwice. Główny obiekt, owa Arena Gliwice mieści ponad 17 000 miejsc. A teraz wyobraźcie sobie mecz PLK, na który do hali przychodzi 17 tysięcy kibiców. Udało się?


Miejsca 14.-16. Trefl Sopot, Spójnia Stargard, Miasto Szkła Krosno. Walka o utrzymanie.

Trefl Sopot: Leończyk pewnie pluje sobie w brodę. Jeszcze w czerwcu fetował zdobycie mistrzostwa, teraz podobną radość można było u niego zaobserwować ponad pół roku później, tuż przed Bożym Narodzeniem, gdy w 11. kolejece zawodnicy Trefla zdobyli w końcu Sopot. Wart oglądania jest Łukasz Kolenda. Zupełnie nie wiem, co jest problemem tej drużyny. Może po prostu słaba gra? ;)

Spójnia Stargard: największa zagadka tego sezonu. Zespół oparty w głównej mierze o zawodników, którrzy wywalczyli awans do ekstraklasy miał być chłopcem do bicia. Tylko trzy zwycięstwa w pierwszej rundzie mogłoby świadczyć o tym, że tak właśnie jest. Ale... Spójnia wygrała we Włocławku, a z innymi drużynami z czołówki przegrała m.in. jednym (w Gdyni), dwoma (po dogrywce w Ostrowie) oraz trzema (w Starogardzie Gdańskim) punktami. Może ten zespół jest po prostu lekceważony? Pozostałe wyniki mogą o tym świadczyć. Hickeya chyba nie ma co żałować - koniec końców stargardzianie wygrali tylko 3 mecze. Z innym(i) zawodnikami może będą grać bardziej zespołowo? Spójni pozostanie walka o utrzymanie.

Miasto Szkła Krosno: Niedbalski, mówiąc eufemistycznie, nie jest tuzem trenerki, ale może w końcu będzie sukces?. Zdecydowanie warto obserwować Bojanowskiego oraz Puta, którzy dostają w tym sezonie więcej minut (zwłaszcza ten pierwszy!) i to wykorzystują, jest wyróżniający się posturą Loveridge. No i bijący rekordy Hinds, z tego jednak słyną drużyny walczące conajwyżej o utrzymanie - z indywidualnych popisów strzeleckich. Jeszcze ciekawostka - jak wyliczyli autorzy "Pulsu Sezonu" - klubowy autokar krośnian ma do pokonania w sezonie 15956 km - jest to najwięcej wśród drużyn EBL i niemal 2 razy więcej od autokaru Anwilu (który będzie musiał przejechać 8250 km - najmniej w EBL)
Anwil nós é sabe pá caga!!!

TomyZG
Posty: 25
Rejestracja: 31 sie 2017, 12:27

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: TomyZG » 20 sty 2019, 20:32

Według mnie zespół jest tak mocny, jak jego najlepsze mecze, a Anwil w niektórych meczach w LM, czy z drużynami z czuba EBL pokazywał bardzo dobrą koszykówkę. Kwestia "dotarcia się" zawodników i zakumania legendarnych skomplikowanych systemów Milicicia
Jak dla mnie Anwil nie zasługuje na 2. miejsce. Prędzej Arka, która dwukrotnie ograła mistrza. Oczywiście dochodzą problemy z ilością grania i braku czasu na trening ale w jeszcze gorszej sytuacji jest Stelmet, który ograł Arkę.

Jak dla mnie na 2. miejscu w połowie RZ widzę jednak Arkę, a Anwil 3-4 ze Stelmetem. Stal na 5tym.

RedKing
Posty: 7
Rejestracja: 08 paź 2018, 9:09

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: RedKing » 21 sty 2019, 8:55

sory ale MKS to dokladnie 5 polakow + 2 z juesej :) do tego dwoch z 5 polakow to mlodziez.

Mikora
Posty: 211
Rejestracja: 25 lip 2017, 10:42

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: Mikora » 21 sty 2019, 12:46

Na dzień dzisiejszy nie ma absolutnie żadnych podstaw aby stawiać Anwil na 2 pozycji, powyżej Arki czy Stelmetu. Cukier wydaje się być numerem jeden w Polsce, który dzięki dojściu Kuliga mocno wysforował się na czoło stawki. Potem na na miejsca 2-5 postawiłbym właśnie Anwil,Stelmet,Stal i Arkę (kolejność dowolna). Wiadomo,że Arka,Stal i Stelmet szukają wciąż wzmocnień więc tutaj się jeszcze może coś zmienić.
Za czołową piątką jest kilka solidnych zespołów-Legia, Polpharma, Wilki, Start czy wzmocniona Hydrotruck. Wszystkie ( no może poza Radomiem, który chyba przegrał zbyt wiele, i ma słabego trenera) powinny powalczyć o PO.
Potem jest reszta, z tymże Trefl Sopot prezentuje się "na papierze" jako zespół na PO, nie rozumiem dlaczego grają tak słabo. Najsłabsze w stawce na ten moment wydają się Spójnia i grająca w okrojonym składzie Dąbrowa. Z tymże ta druga ma zapas zwycięstw, który da jej spokojne utrzymanie. Na dzień dzisiejszy, po odejściu Hickeya, kandydatem do spadku jest Spójnia, która ma I ligowy skład, przeciętnych obcokrajowców i fatalnie prezentuje się pod koszem.

Maciej
Posty: 102
Rejestracja: 16 wrz 2017, 20:05

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: Maciej » 21 sty 2019, 15:20

Podobnie jak kolega powyżej nie widzę na razie finału Cukier - Anwil. O ile Ci pierwsi mogą się w nim zameldować (co nie oznacza wygrać) o tyle Włocławek może przy dobrych wiatrach w plecy zajść do półfinału, przynajmniej na dziś. Wracając do Toronto, to owszem, nazwiska straszą. Tyle, że nazwiska nie grają (patrz Trefl), a w przypadku misia Karnowskiego, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie skreślałbym też Zielonej Góry, owszem to granie w lidze VTB im na dobre nie wyszło (o czym wiedzieli chyba wszyscy poza JJ), a i ostatnie ruchy kadrowe troszku dziwne, ale tam dalej ma kto grać. No i jest jeszcze Areczka i Stalówka, ktoś z tego grona będzie musiał pomachać półfinałom, a patrząc na pracę Gronka u Farmaceutów to i może nawet dwie ekipy z TOP-5 polegną już na 1 rundzie PO.

Dalej to tak mniej więcej się zgadzam, choć z Rosą to autor wątku popłynął trochę ;) Owszem, jest jeszcze druga runda i wiele spotkań do rozegrania, ale nowy sponsor i ten grajek z Gruzji + nawet ewentualnie jakieś dodatkowe roszady w mojej ocenie nie wystarczą na 8mkę. Na dziś widzę tam dwa miejsca, wypadnie na pewno Dąbrowa, ale obstawiam Warszawę i Szczecin jako uzupełnienie wspomnianych wcześniej drużyn.

Jeśli chodzi o spadkowicza, to podejrzewam że już dziś w Stargardzie i Krośnie modlą się o powtórkę z rozrywki, czyli Dąbrowa kończy jak Czarni. Jeśli tam znów miasto lub jakiś dobrodziej dorzuci jednak grosza drużynie Ślimaka, to właśnie albo Krosno albo Spójnia poleci. Obie drużyny mają polaków w 80% na poziomie 1 ligi, obie mają najsłabszych w PLK trenerów, Krosno może ma ciut lepszych stranieri. Dlatego typuję raczej Spójnie, która powtarza dokładnie te same błędy co Legia przed rokiem, ale może nie mieć tyle szczęścia co wojskowi.

Mikora
Posty: 211
Rejestracja: 25 lip 2017, 10:42

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: Mikora » 21 sty 2019, 17:42

Maciej- Hydrotruck miałby szanse na PO gdyby z takim składem rozpoczynał sezon. Teraz, po tylu porażkach, jest raczej pozamiatane. Nie mam pewności co do Legii, gdyż ma słabą ławkę. W drugiej rundzie mogą fizycznie nie wytrzymać.

fAnwilu
Posty: 86
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: fAnwilu » 22 sty 2019, 13:41

RedKing - sugerowałem się ostatnim oglądanym przeze mnie meczem MKS-u i stroną plk.pl, gdzie wciąż jest pełny skład. Nie wiedziałem, że wygląda to tak kiepsko. Kto tam więc został? Awans tego zespołu do czołowej ósemki raczej wątpliwy w takim wypadku. Rok temu szło Wam świetnie, ale kontuzje przerwały tę passę, w tym roku pieniądze? Smutek.


Wracając do Arki - uważam, że jednak przeceniacie tę drużynę i patrzycie na nią przez pryzmat sobotniego meczu. Na papierze to mocny zespół, ale wyniki tego jeszcze nie potwierdzają. Gdynianie pokonali dwukrotnie Anwil, więc są od mistrzów Polski lepsi? Według mnie jest to mocno zafałszowany obraz.

Nie lubię stwierdzeń typu "to my bardziej przegraliśmy, niż oni wygrali", ale... W sobotnim meczu Arka zagrała poniżej swojej średniej skuteczności, ale Anwil zagrał pod tym względem najgorszy mecz w sezonie (31,1% z gry, drugi najsłabszy mecz to 43,5 % z Polskim Cukrem przy średniej z sezonu 49,1 % - różnica kolosalna!)

Możecie napisać, że te pudła wzięły się z wymuszonych pozycji, ale nie zgodzę się - to były w większości rzuty, który powinny były wpaść. Ponadto Anwil zdaje się (znów!) być w kryzysie. I na ten kryzys przypadły mecze z Arką. Sezon zaczynaliśmy od 2-3 (!), potem było 10 wygranych z rzędu w EBL, ale przed z meczem z gdynianami zagraliśmy dwa kiepskie mecze w LM (Avellino, Ludwigsburg).
Oczywiście równie dobrze może się okazać, że Arka po prostu "nie leży" Anwilowi, ale tę teorię może zweryfikować dopiero ewentualna seria w p-o.

Dodatkowo - skoro klub z Trójmiasta pokonał dwukrotnie Anwil, to wcale nie znaczy, że będzie od niego wyżej po SZ. W meczach z czołówką gdynianie rozczarowują. Ale OK - biorąc pod uwagę moje osobiste sympatie (ksywka forumowa zobowiązuje) oraz to, że włocławianie jeszcze sobie latają po Europie i na treningi nie mają czasu, a Arka może się skupić tylko na EBL - jestem skłonny uznać wariant Arka, Anwil (2/3), Stelmet, Stal, Polpharma (4/5/6) za równie prawdopodobny, co ten w pierwszym wpisie.
Anwil nós é sabe pá caga!!!

t3n
Posty: 8
Rejestracja: 27 sty 2019, 21:07

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: t3n » 27 sty 2019, 22:54

Witam na forum, wiele nicków znajomych z forum basketa - cieszę się, wreszcie razem :)
------------------------------------------------------
Ładne zestawienie podsumowujące pierwszą część sezonu, garść uwag ode mnie.

Czołówka pięciu zespołów, Pierniki, Stelmet, Anwil, Arka, Stal - trzeba rozważyć zwiększenie ilości medali, bo dwie drużyny wyjdą z tego sezonu mocno rozczarowane.
Moja subiektywna kolejność faworytów: Pierniki, Stelment, Arka, Anwil, Stal, chociaż dużo mogą zmienić wzmocnienia, w Gdyni przebąkuje się o mega transferze - zobaczymy.
Pierniki - ich jedyny problem to może być bogactwo składu, brak harmonii w zespole - innych problemów na razie nie widać.
Stelmet w końcu wyjdzie z VTB, trochę odpoczynku i przyzwyczajenie grania na wysokim poziomie zaprocentuje, do tego Polacy - reprezentanci.
Nasz problem (Gdynia) to srogie porażki z Toruniem i ZG, co mentalnie i w małych punktach (raczej nie odrobimy w rewanżach) stawia nas niżej.
Anwil nie ma lidera i ma problemy z przygotowaniem fizycznym, nie pierwszy sezon zresztą.
Stal IMO jednak skład wydaje się słabszy od pozostałych.

Największa niespodzianka to oczywiście Polfarma, choć ostatnio jakby zadyszka i Legia, która odrobiła lekcje z poprzedniego sezonu - brawo Tane Spasev.
Największa niespodzianka "in-minus" oczywiście Trefl - też nie rozumiem jak zespół tak mocny na papierze może mieć tak słabe wyniki, ale ja wierzę, że tam nastąpi jeszcze przełamanie.
Kandydat do spadku - jednak Spójnia, chociaż scenariusz MKS (jak Czarni) byłby bardziej "oczyszczający".

Z dodatkowych plusów transmisje na emocjach, z fajnym komentarzem (Tomek Jankowski!), zegarem, powtórkami itd. Pakiety znośne ;)
Asseco Gdynia

Bartek
Posty: 34
Rejestracja: 30 wrz 2017, 22:25

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: Bartek » 29 sty 2019, 10:58

Cześć t3n :)

Puścicie Marcela za tego Ginyarda? ;)

t3n
Posty: 8
Rejestracja: 27 sty 2019, 21:07

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: t3n » 29 sty 2019, 16:53

Cześć @Bartek, jeszcze raz wszyscy starzy i nowi znajomi.

Ginyard to dla mnie zaskoczenie, myślałem, że wzmocnienie będzie pod kosz, jakiś sprawny tyłem do kosza technik wykręcający 10+10 :) ale Frasun wierzy w nasze wierze, a Dylu ostatnio w końcu trafił trójkę więc może się odblokuje.
A na obwodzie tłok, a na SF grają Dulkys i Bostic, chyba że zejdą na SG albo Dulkys na PF - oby nie zepsuło to atmosfery.


Marcel dla Sopotu byłby dobrą opcją, choć może jeszcze lepszą Garbacz i to jego wypożyczenie bym na miejscu TS negocjował, by nie ograniczać minut Varanauskasa, który energii ma więcej niż cała reszta drużyny razem wzięta.
Garbacz bronić umie, a jak dostanie minuty i zaufanie - będzie trafiał, może grać na dwa i trzy.
Asseco Gdynia

Bartek
Posty: 34
Rejestracja: 30 wrz 2017, 22:25

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: Bartek » 29 sty 2019, 17:02

Nie ma tematu Marcela w Sopocie z tego co wiem. Nie precyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o to, czy puszczacie MP do Niemiec;)

Treflowi juz nic nie pomoże imo. Może Bostic, albo młody Jagodnik.

Wysłane z mojego HTC U Play przy użyciu Tapatalka


Entor
Posty: 2
Rejestracja: 24 wrz 2017, 14:01

Re: EBL 2018/2019 na półmetku: wrażenia, podsumowania, wróżenie z fusów

Post autor: Entor » 05 lut 2019, 15:12

Może i Toruń ma teraz najmocniejszy skład, ale niestety mistrzostwo w plk od lat zdobywa się atletyzmem na obwodzie, dobrą grą na koźle i minięciem pierwszej linii. Sam Lowery tego nie pociągnie. Pierniki mają o jednego Polaka na obwodzie za dużo. Po przyjściu Kuliga, Karnowski jest zbędny, ale wiadomo że jest z Torunia, tak samo jak Wiśnia w którego miejsce można byłoby dołożyć brakującego gracza. Kogoś bardziej w stylu Weaver/Hosley niż Almeida ;)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość