Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

PLK, 1LM i niższe ligi - Mecze, Drużyny, Zawodnicy, Transfery, Plotki, Polskie drużyny w europejskich pucharach, Polacy za granicą, Byli gracze PLK itp.
fAnwilu
Posty: 38
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: fAnwilu » 04 maja 2018, 11:36

Terminarz spotkań:

mecz 1 (Włocławek) - 11 maja (piątek), godz. 17.30 - transmisja w Polsacie Sport
mecz 2 (Włocławek) - 13 maja (niedziela), godz. 12.30 - transmisja w Polsacie Sport
mecz 3 (Zielona Góra) - 16 maja (środa), godz. 17.30 - transmisja w Polsacie Sport
ew. mecz 4 (Zielona Góra) - 18 maja (piątek), godz. 17.30 - transmisja w Polsacie Sport
ew. mecz 5 (Włocławek) - 21 maja (poniedziałek), godz. 17.30 - transmisja w Polsacie Sport Extra

Niezręcznie obstawia się mecze swojego zespołu i to w dodatku rywalizację z aktualnym mistrzem... Ale co tam. Miliciciowi udało się przezwyciężyć największy problem jego drużyn, czyli nadejście zmęczenia na najważniejsze mecze sezonu. Teraz wstrzelił się z tym kryzysem tuż przed p-o, więc może pokazać jakim naprawdę jest trenerem i osiągnąć sukces. Stelmet z kolei wydaje mi się... za stary i niegłodny sukcesu. 3:0 dla Anwilu.
Anwil nós é sabe pá caga!!!

SMUTEK
Posty: 1
Rejestracja: 04 maja 2018, 16:49

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: SMUTEK » 04 maja 2018, 16:58

Przede wszystkim witam wszystkich! :)

co do rywalizacji Anwilu ze Stelmetem.. Włocławianie muszą pokazać, że są w gazie i w dwóch meczach u siebie ograć Stelmet, który pomimo wielu problemów nadal jest groźną drużyną, która najwyraźniej Anwilowi nie leźy.. dużo zależy od Hosley'a, który chyba jest przeszczęśliwy, że czekają go mecze ze swoją byłą drużyną - coś czuję, że to właśnie on będzie najgroźniejszą bronią Anwilu w tej rywalizacji.

Patrząc na przyczyny "awansu" Stelmetu do finału - życzę gładkiego 3:0 dla Anwilu - bo jak każdy kibic mam już dość osoby JJ i gwizdków sędziowskich!

Gregor Zico
Posty: 47
Rejestracja: 11 wrz 2017, 16:55

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Gregor Zico » 04 maja 2018, 19:40

Mam nadzieję, że Anwil wypunktuje NIETYKALNYCH 3:0. Tego się trzymam.

Najemnik
Posty: 204
Rejestracja: 23 cze 2017, 22:28

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Najemnik » 07 maja 2018, 19:43

Stelmet jest troche w pupie, bo ma bardzo ograniczona rotacje, do tego jest to polska rotacja. Anwil musi to wykorzystac, musi ich zajechac.

fAnwilu
Posty: 38
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: fAnwilu » 08 maja 2018, 12:56

We Włocławku olbrzymie zainteresowanie meczami - wczoraj 8 rano na kupbilet.pl ruszyła sprzedaż biletów na oba spotkania. Tzn. miała ruszyć, ale serwery nie nadążały (tylu chętnych, cienkie serwery, a może obie rzeczy naraz?) i trzeba było mieć nie lada szczęście, aby je kupić. Mi się nie udało...
Anwil nós é sabe pá caga!!!

Padre
Posty: 178
Rejestracja: 06 lip 2017, 13:35

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Padre » 11 maja 2018, 17:02

Cóż, dla mnie faworytem tej serii jest Anwil. Mają lepiej i ciekawiej zbudowany zespół, no i przede wszystkim lepszych obrońców. W Stelmecie obwodowi praktycznie nie bronią, a i duet podkoszowych (VD i BS) nie straszy pod obręczami. Aby wygrać z SZG trzeba atakować i mijać obwodowych, bo potem pod koszem z pomocy nie ma kto za bardzo bronić.
Tak się zastanawiam, czy Urlep nie będzie korzystał częściej ze strefy. Bo może to będzie jakiś sposób na Anwil.

Z drugiej strony spodziewam się sporych problemów z mijaniem wysokich i dobrze przechwytujących obwodowych. Mam tutaj na myśli trio QH-IA-KŁ.
Być może Igor coś pokombinuje (we trust :mrgreen: ) i rogi będą wolne.

No właśnie, trtrójki. Ta broń może uratować Stelmet, bo mimo wszystko spodziewam się, że Anwil zdominuje strefę podkoszową.

PS.
Taki przemyślenia na szybko i na zmęczeniu...

Padre
Posty: 178
Rejestracja: 06 lip 2017, 13:35

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Padre » 11 maja 2018, 18:39

Brawa dla Anwilu.

Przed półfinałem można się było spodziewać przewagi fizycznej włocławian, ale nie myślałem, że będzie aż tak duża. Dominacja pod koszami (mam na myśli głównie zbiórki) jest masakryczna.

Może niech ta seria będzie szybka i łatwa dla Anwilu, bo wtedy w ZG będą poważniejsze zmiany i ktoś w zarządzie przejrzy na oczy, że koszykówka w ostatnich latach zmieniła się znacząco i trzeba umieć wykorzystywać przewagę fizyczną. Mam nadzieję na rewolucję, ale bez Urlepa i sporej części składu.

Tak z +30 dla Anwilu by się przydało na początek.

PS.
Przypominają się wyjazdowe mecze w Nymburku i Monako.

PS.2
Aha, nie mam ochoty oglądać czyjegoś łba przez połowę spotkania...

PS.3
22:10 na tablicach dla Anwilu. Buahahaha.... to sobie JJ atletów sprowadził. A był Marković...

fAnwilu
Posty: 38
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: fAnwilu » 11 maja 2018, 22:09

Świetne widowisko. Spokój graczy, ich skuteczność, ruchy, zagrania - czasem miałem wrażenie, że oglądam mecz NBA (ale ja rzadko oglądam NBA, więc mogę się nie znać ;) )
Hosley to tak wszechstronny zawodnik, że może ani razu nie trafić do kosza, a i tak być kluczowym graczem meczu. Almeida - klasa. Trochę gubiliśmy się w końcówkach kwart i to jest zdecydowanie do poprawy (oraz skuteczność z osobistych).
Ze Stelmetu zapamiętałem jedynie przygaszonego Muricia oraz trójki Geceviciusa.
Anwil nós é sabe pá caga!!!

razor
Posty: 119
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: razor » 11 maja 2018, 23:34

Padre pisze:
11 maja 2018, 18:39
Tak z +30 dla Anwilu by się przydało na początek.
Ojciec, to jakies pierwsze objawy klimakterium ? Wahanie nastrojow polaczone z apatia albo moze to dojrzewanie i zmiana nastrojow jak u zakochanej nastolatki. Raz chcesz zeby wygrali, pozniej zeby dostali 30takiem, 4 pory roku i lot trzmiela w jednym meczu :D

Mecz w naszym wydaniu idealny poza wtopa na koniec 2 kwarty i paroma minutami w koncowce, ale wszedl almeida i josip z laczka wybili basket zielonej z glowy. Laurka dla Almeidy i hosleya . Ivan to najlepszy indywidualnie zawodnik w ataku w calej lidze, a Q to najlepszy obronca i jak jest miedzy nimi chemia to nie ma na nas mocnych. Kazdy dolozyl cegielke, nawet Ihring mimo ze pare razy dal sie wmanewrowac w faul florencowi.
Cichym bohaterem zyskowski ktory gral bezblednie. Na minus delas i dlugi przestoj w 4 kwarcie, jedna trojka wiecej i mecz mogl sie potoczyc inaczej, na szczescie alehandro rodrigo nam dzis pomogl 2 pieknymi stratami.

W zielonej zal mi urlepa, gosc chyba nie wiedzial na co sie pisze, material ludzki moze i jest ale jakies kwasy w druzynie wszystko niszcza. Urlep potrzebuje zawodnikow glodnych sukcesu i ambitnych, a ze takich w zielonej jest poltora matczak - (brawo) i gecevicius (fantastyczna gra bez pilki i swietne wykorzystanie bledow w obronie mimo przecietnych warunkow fizycznych). Brak mokrosa dzis strasznie widoczny, koszarka podsumowuje rzut na koniec ktorejs kwarty :lol:

sedziowanie bardzo cieniutkie, bestia pokazuje ze na sile od pluga oderwany, szczescie w nieszczesciu ze nikomu krzywdy nie zrobil, pare razy analogiczne sytuacje na korzysc zielonej, ale skoro slabsi to niech sobie maja :)

Seria dopiero sie zaczela i to tylko drobny kroczek, bo nam szlo wszystko, zielonej szlo tez sporo % z gry, ale na szczescie wykorzystalismy przewage fizycznosci.

Mikora
Posty: 145
Rejestracja: 25 lip 2017, 10:42

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Mikora » 12 maja 2018, 22:42

Ciekawe czy jutro miernoty zwane sędziami znów dadzą popis? To jest kluczowe pytanie w tej serii (i nie tylko tej). Czy będzie drukarnia? Brawo PLK za spieprzenie całkiem fajnych PO.

Andrew
Posty: 97
Rejestracja: 03 lip 2017, 18:13

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Andrew » 12 maja 2018, 23:15

Akurat Calik czy Kameruńczyk nigdy złośliwie przeciwko Anwilowi nie gwizdali. Nawet murzyn jest niekorzystny dla Stelmetu bo jest moim zdaniem najlepszym sędzią w PLKa, ale zbyt drobiazgowym, co przy krótkiej rotacji Zielonogórzan może mieć znaczenie. Natomiast moim zdaniem ma świetne oko do sytuacji stykowych. Gdyby chcieli zrobić druk to przyjechałaby ekipa typu Pinokio, Kubuś Zamojski, Kowalski lub Maliszewski. Sam Calik sędzią jest słabym, ale nie stronniczym, podobnie jak olimpijczyk Pastusiak.

Padre
Posty: 178
Rejestracja: 06 lip 2017, 13:35

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Padre » 13 maja 2018, 1:43

razor pisze:
11 maja 2018, 23:34
Padre pisze:
11 maja 2018, 18:39
Tak z +30 dla Anwilu by się przydało na początek.
Ojciec, to jakies pierwsze objawy klimakterium ?
Ty lepiej razor odpuść sobie diagnozy, co.

Takie 30 w plecy by im się przydało, może JJ i spółka zrozumieliby wreszcie, że nie ma sensu kontynuować kierunku, który obrali przy budowie tegorocznego składu. I zwłaszcza decyzji, które podjęli w trakcie sezonu.

Później ludzie się dziwią, że SZG słabo broni. A kto tam ma bronić? Kto? Obwodowi dają się mijać na pierwszym kroku, a podkoszowi nie wysilają się w obronie i nie straszą blokiem. Para VD i BS to jedna wielka dziura w obronie pod koszem. A deska? Buahaha... no ale skoro pod koszem są VD i BS, którzy ani dobrze nie zastawiają, ani nie skaczą... A w zespole nie ma kto czyścić deski. No i był dramat.

Byłem wściekły gdy puścili Markovicia, bo właśnie on o wiele bardziej pasował do Drago. Skoczny, bardziej mobilny, nieźle walczący na tablicach. Taki gracz potrzebny jest przy VD, Savović jest świetnie wyszkolony, ale jest delikatny i leniwy w defensywie i walce na deskach. Zbiera tylko to co mu wpadnie w ręce. Nic poza tym. A skoro obok jest Vlado, to.... zgroza.

Ja chcę rewolucji. Solidnego lania, żeby JJ zrozumiał, że trzeba zmian.

Szkoda mi Matczaka, bo grał i walczył za dwóch, a gdzie reszta zespołu?

Stelmet może uratować tylko świetna skuteczność z obwodu, słabszy dzień Anwilu z dystansu, a może strefa? A może Igor przekombinuje?
Bo w wielką metamorfozę tego zespołu jakoś trudno mi uwierzyć.

Co się dzieje z Muriciem, że on na boisku śpi, jest stłamszony i kompletnie bez formy. To cień zawodnika jakiego pamiętam.

Anwil ma kolosalną przewagę na pozycjach 2/3 - mam na myśli przewagę fizyczną - wzrost, sprawność, skoczność i szybkość. Być może podkoszowi SZG mają większe umiejętności, ale podkoszowi Anwilu nadrabiają to sercem i zaangażowaniem.

Zobaczymy co będzie jutro (no już dzisiaj), ale ja w cuda nie wierzę.

Mikora
Posty: 145
Rejestracja: 25 lip 2017, 10:42

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Mikora » 13 maja 2018, 13:16

Najważniejszy mecz Anwilu od kilku lat a Łączka, Hosley i Almeida robią sobie jakieś jaja
Brawo Łączka. Po raz kolejny pokazał,że nie dojrzał do koszykówki na najwyższym poziomie.
Cóż, to by było na tyle jeśli chodzi o finał. Stelmet wykorzystujący swój potencjał jest nie do przeskoczenia dla Anwilu. Wygra to 3-1 lub 3-2 ale wygra. Szkoda,że połasiliśmy się na wrak Hosleya. Można było te pieniądze wydać na porządnego PG. Ten transferowy błąd pewnie będzie kosztował nas finał.

fAnwilu
Posty: 38
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: fAnwilu » 13 maja 2018, 14:32

Przykra sprawa, ale Almeidzie to chyba ktoś coś do jedzenia dosypał...
Anwil nós é sabe pá caga!!!

razor
Posty: 119
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: razor » 13 maja 2018, 14:37

Padre pisze:
13 maja 2018, 1:43
Bo w wielką metamorfozę tego zespołu jakoś trudno mi uwierzyć.
Zobaczymy co będzie jutro (no już dzisiaj), ale ja w cuda nie wierzę.
Nostradamus czy co :lol:

Gratulacje dla zielonej, otrzasnac sie tak szybko po konkretnym oklepie tez trzeba umiec mimo ze moim zdaniem sedziowie gwizdali pod gospodarzy. W anwilu zawiodl trener i almeida. Nie wiem czemu dalismy sobie narzucic stelmetowy styl gry i gralismy bardzo powoli, ja rozumiem ze w obronie stelmet chcial klepac i prosze bardzo, ale czemu my tez klepalismy akcje na 8 sek przed bledem 24 sekund ?
Almeidzie odcielo swiatlo, ale mam nadzieje ze drugi tak slaby mecz jak dzis mu sie nie trafi, boli to ze bledy nie byly niczym wymuszone, to wejscie pod kosz skonczone krokami WTF ?

Skoncentrowany Drago to inna liga niz reszta ligi, jak dodatkowo siedzi geceviciusowi i dolozy cos zamoj to ciezko ich pokonac.

Do Q nie mam zalu ze wzial sie za rzucanie, polecenia z lawki kazaly grac dlugie akcje a on jeden widzial ze czasu coraz mniej i ze cos trzeba zaczac robic.

Najemnik
Posty: 204
Rejestracja: 23 cze 2017, 22:28

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Najemnik » 13 maja 2018, 15:39

Stelmet bardzo zespolowo 28 asyst. Narzucili swoj styl gry, czyli nie za szybkie tempo, wykorzystywanie swoich przewag, madra, cierpliwa gra. Savovic, Dragicevic dzis klasa, zreszta chyba kazdy zawodnik zagral dobre spotkanie. Anwil byl dzis tlem, myslke ze Almeida ma zbyt zuzo swobody w druzynie co w play offach moze skonczyc sie zle, Anwil musi zaczac grac zesopolowo jezeli chce wygrac ta seria, dzis poza paroma akcjami zespolu nie bylo. Obrona 1-3-1nie przynosila rezultatu.

Padre
Posty: 178
Rejestracja: 06 lip 2017, 13:35

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Padre » 13 maja 2018, 18:26

razor pisze:
13 maja 2018, 14:37
Padre pisze:
13 maja 2018, 1:43
Bo w wielką metamorfozę tego zespołu jakoś trudno mi uwierzyć.
Zobaczymy co będzie jutro (no już dzisiaj), ale ja w cuda nie wierzę.
Nostradamus czy co :lol:
Mów mi Elvis.
Coś czuję, że tę serię i tak wygra Anwil :P.
:D

Wydaje mi się, że Anwil podszedł do tego meczu zbyt pewny siebie. A tutaj zonk. Rywal skoncentrowany. Być może dwa szybkie faule Koszara pomogły SZG, bo bez niego zaczęli grać szybciej, skuteczniej. I byli jeszcze bardziej zmobilizowani.
Wreszcie zaczęli lepiej zastawiać, zacieśnili środek i efekty przyszły od razu.
Po prostu ten mecz wyszedł zielonogórzanom i tyle. Był balans pomiędzy grą do środka i z dystansu. Ale nie sądzę, żeby w kolejnych meczach było tak łatwo. Anwil się podniesie. Tyle tylko, że zielonogórzanie powinni mieć lepiej obrzucaną własną halę.

Gracze Anwilu byli lekko zdziwieni, że przez środek już nie idzie. przez moment trzymały ich w grze trójki Wojciechowskiego, ale bez końca nie mógł trafiać 8-) . Almeidzie włączyło się hero mode, Hosleyowi też i nagle klops. Do tego Igor dał się zaszachować i nie potrafił przechylić szali na stronę swojego zespołu. Choć paradoksalnie Anwil miał naprawdę sporo ciekawych pomysłów w obronie. A to bronienie na całym pokazuje jaki mają oni potencjał w tym elemencie. Tyle tylko, że tak nie można przez cały mecz, bo gracze będą szybko zajechani.
Poza tym Anwil dużo musiał się nabiegać w obronie, a gracze Stelmetu bardzo dobrze dzielili się piłką. No i o rogach nie zapomnieli ;) .

A może Anwil wystrzelał się w pierwszym meczu. Że tak powiem "wypruł się", a tymczasem zielonogórzanie ich przetrzymali. Przyzwyczajenie do grania dwóch meczów w tygodniu dało o sobie znać?

Zobaczymy co będzie dalej, ale nadal twierdzę, że Anwil ma większy potencjał kadrowy. Mają przewagę atletyzmu, fizyczności itp. niemal na każdej pozycji. Zobaczymy co będzie dalej. Twierdza CRS nie jest w tym sezonie nie do zdobycia.

PS.
JJ widać ładnie zmotywował zespół. Może przelewy poszły. A może przez omyłkę trafiły do Hosleya i Almeidy :mrgreen:

PS.2
Almeida zdeycydowany MVP dzisiejszego meczu. Za tę piękną solową akcję z próbą... no właśnie, czego? Wysłał ktoś do Szakusia materiał video? :lol:
To nawet Hrycan dał dzisiaj z góry :shock: .
PS.3
Dzisiaj Vlado zmobilizowany, Geceviciu pokazał klasę (pozdrowienia dla brzytwy od litewskiego Seweryna). Świetnie rzucał i kapitalnie dogrywał. Florence'owi dzisiaj nie wpadało, ale za to zaliczył osiem asyst (podobnie jak Gaca). Nawet Edo tak dzisiaj nie irytował ;).

PS.4
Anwil ma cały czas szerszą kadrę. Jak to Igor poukłada? Włocławianie mieli szczęście w nieszczęściu, że kontuzja Szewca miała miejsce przed zamknięciem okienka. Wojciechowski gra podobnie i całkiem godnie go zastępuje.

PS.5
Butelka na boisku? Żenua do kwadratu...

Andrew
Posty: 97
Rejestracja: 03 lip 2017, 18:13

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Andrew » 13 maja 2018, 20:35

Cóż Stelmet wyszedł na mecz, powalczył trochę na deskach bo w piątek to była żenada, poprawił skuteczność, jeszcze miał szczęście bo Koszmarek złapał szybko dwa faule i nie hamował Stelmetu (jak Łączyński Anwilu), zmienił obronę i Anwil siadł. Almeidzie nie wchodziło przez ręce jak w 1 spotkaniu, Sobin nie rzucał swoich haków z 3 metra bez obrońcy plus brak rozgrywającego i był obraz jaki był. Zwłaszcza, że Stelmet ma 4 Polaków, a dwóch szybko złapało 2 faule w 1 kwarcie (oczywiście bez wykorzystania tego bo to zawsze przewyższało warsztat Milicica). Szkoda Ihringa. Gość jest bardzo szybki, ma minięcie, Koszarek z Matczakiem szybko złapali faule (a któryś z nich by krył Słowaka), więc można było Stelmet pozbawić rotacji Polakami i przede wszystkim Dragicevica. Nawet dzień dziecka Wojciechowskiego i Sobina (4/4 z wolnych, cud) nie uratowały Anwilu. Poza tym zaczęły się słynne matchupy Milicica, więc Zamojski tradycyjnie z tego skorzystał i Chorwat go otworzył w sposób modelowy. Tak jak zawsze stało się tradycją Milicica, że jak przegrywamy to piłka do lidera (Jelinek, Jaramaz, Almeida) i niech on się męczy. Na temat Łączyńskiego, nawet nie ma co się wypowiadać. Tego pseudokoszykarza już nic nie zmieni. Zawiódł też Hosley. Rzut mu strasznie siadł.

Jedynie co mnie cieszy po tym meczu, to zgasiło to spotkanie kilku gagatków na brzytwie. Jak czytałem, że już idziemy na mistrza, a rywalem nie jest Stelmet tylko sędziowie, to aż mnie skręciło. Ta seria mi bardziej przypomina tą z Rosą sprzed 2 lat w półfinale, kiedy Włocławianie wygrali pierwszy mecz bo rywalowi kompletnie nic nie szło, a gdy ten już takich "popisów" nie powtórzył (bo się nie dało), to rezultat wrócił do normy.

P.S. Jak Romański to czyta, to go pozdrawiam. Robienie z ludzi idiotów przed spotkaniem, że mamy pojedynek liderów Koszarek vs Łączyński, to było przegięcie do kwadratu. Chyba pojedynek hamulcowych.

fAnwilu
Posty: 38
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: fAnwilu » 14 maja 2018, 17:26

Stelmet grał swojego chodzonego, my musimy ich zajeździć. Ihring wydaje się być jeźdźcem bez głowy, ale jego wariactwo mogło odmienić przebieg spotkania... Chyba... #kibicwkapciach
Anwil nós é sabe pá caga!!!

anwil88
Posty: 256
Rejestracja: 20 cze 2017, 1:44

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: anwil88 » 15 maja 2018, 10:34

Niestety po niedzielnym meczu każdy inny wynik niż 3:1 dla Stelmetu będzie niespodzianką .

końRafał
Posty: 2
Rejestracja: 15 maja 2018, 11:32

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: końRafał » 15 maja 2018, 11:49

Andrew pisze:
13 maja 2018, 20:35
Cóż Stelmet wyszedł na mecz, powalczył trochę na deskach bo w piątek to była żenada, poprawił skuteczność, jeszcze miał szczęście bo Koszmarek złapał szybko dwa faule i nie hamował Stelmetu (jak Łączyński Anwilu), zmienił obronę i Anwil siadł. Almeidzie nie wchodziło przez ręce jak w 1 spotkaniu, Sobin nie rzucał swoich haków z 3 metra bez obrońcy plus brak rozgrywającego i był obraz jaki był. Zwłaszcza, że Stelmet ma 4 Polaków, a dwóch szybko złapało 2 faule w 1 kwarcie (oczywiście bez wykorzystania tego bo to zawsze przewyższało warsztat Milicica). Szkoda Ihringa. Gość jest bardzo szybki, ma minięcie, Koszarek z Matczakiem szybko złapali faule (a któryś z nich by krył Słowaka), więc można było Stelmet pozbawić rotacji Polakami i przede wszystkim Dragicevica. Nawet dzień dziecka Wojciechowskiego i Sobina (4/4 z wolnych, cud) nie uratowały Anwilu. Poza tym zaczęły się słynne matchupy Milicica, więc Zamojski tradycyjnie z tego skorzystał i Chorwat go otworzył w sposób modelowy. Tak jak zawsze stało się tradycją Milicica, że jak przegrywamy to piłka do lidera (Jelinek, Jaramaz, Almeida) i niech on się męczy. Na temat Łączyńskiego, nawet nie ma co się wypowiadać. Tego pseudokoszykarza już nic nie zmieni. Zawiódł też Hosley. Rzut mu strasznie siadł.

Jedynie co mnie cieszy po tym meczu, to zgasiło to spotkanie kilku gagatków na brzytwie. Jak czytałem, że już idziemy na mistrza, a rywalem nie jest Stelmet tylko sędziowie, to aż mnie skręciło. Ta seria mi bardziej przypomina tą z Rosą sprzed 2 lat w półfinale, kiedy Włocławianie wygrali pierwszy mecz bo rywalowi kompletnie nic nie szło, a gdy ten już takich "popisów" nie powtórzył (bo się nie dało), to rezultat wrócił do normy.

P.S. Jak Romański to czyta, to go pozdrawiam. Robienie z ludzi idiotów przed spotkaniem, że mamy pojedynek liderów Koszarek vs Łączyński, to było przegięcie do kwadratu. Chyba pojedynek hamulcowych.
Andrew pisze:
13 maja 2018, 20:35
Cóż Stelmet wyszedł na mecz, powalczył trochę na deskach bo w piątek to była żenada, poprawił skuteczność, jeszcze miał szczęście bo Koszmarek złapał szybko dwa faule i nie hamował Stelmetu (jak Łączyński Anwilu), zmienił obronę i Anwil siadł. Almeidzie nie wchodziło przez ręce jak w 1 spotkaniu, Sobin nie rzucał swoich haków z 3 metra bez obrońcy plus brak rozgrywającego i był obraz jaki był. Zwłaszcza, że Stelmet ma 4 Polaków, a dwóch szybko złapało 2 faule w 1 kwarcie (oczywiście bez wykorzystania tego bo to zawsze przewyższało warsztat Milicica). Szkoda Ihringa. Gość jest bardzo szybki, ma minięcie, Koszarek z Matczakiem szybko złapali faule (a któryś z nich by krył Słowaka), więc można było Stelmet pozbawić rotacji Polakami i przede wszystkim Dragicevica. Nawet dzień dziecka Wojciechowskiego i Sobina (4/4 z wolnych, cud) nie uratowały Anwilu. Poza tym zaczęły się słynne matchupy Milicica, więc Zamojski tradycyjnie z tego skorzystał i Chorwat go otworzył w sposób modelowy. Tak jak zawsze stało się tradycją Milicica, że jak przegrywamy to piłka do lidera (Jelinek, Jaramaz, Almeida) i niech on się męczy. Na temat Łączyńskiego, nawet nie ma co się wypowiadać. Tego pseudokoszykarza już nic nie zmieni. Zawiódł też Hosley. Rzut mu strasznie siadł.

Jedynie co mnie cieszy po tym meczu, to zgasiło to spotkanie kilku gagatków na brzytwie. Jak czytałem, że już idziemy na mistrza, a rywalem nie jest Stelmet tylko sędziowie, to aż mnie skręciło. Ta seria mi bardziej przypomina tą z Rosą sprzed 2 lat w półfinale, kiedy Włocławianie wygrali pierwszy mecz bo rywalowi kompletnie nic nie szło, a gdy ten już takich "popisów" nie powtórzył (bo się nie dało), to rezultat wrócił do normy.

P.S. Jak Romański to czyta, to go pozdrawiam. Robienie z ludzi idiotów przed spotkaniem, że mamy pojedynek liderów Koszarek vs Łączyński, to było przegięcie do kwadratu. Chyba pojedynek hamulcowych.
Przyznasz, że łatwiej zrozumieć przgaszonego KIBICA po przegranej niż Twoje przygaśnięcie po wygranej, gdzie nawet słówka o meczu z siebie nie wydusiłeś - kibicu?!

końRafał
Posty: 2
Rejestracja: 15 maja 2018, 11:32

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: końRafał » 15 maja 2018, 11:55

*przygaszonego

Andrew
Posty: 97
Rejestracja: 03 lip 2017, 18:13

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Andrew » 16 maja 2018, 18:41

Czy to nie brzytwa się śmiała z forum Czarnych, że ciągle przegrywają przez sędziów? Poczytajcie sobie komentarze. Żenada. Sędziowie pozwalają na dużo, ale w obie strony. W końcu czuć PO. Jedyne zastrzeżenia to Koszarek kopiący reklamę bez technika i Almeida bez niesportowego za łokcia przy wejściu w stronę Zamojskiego. Jak Ivana lubię, tak przyznaję, że za dużo pajacuje. Były pojedyńcze błędy typu brak gwizdka na Savovicu, gdy Sobin wpadł na niego czy piłka dla Stelmetu przy wybiciu Koszarka, ale dramatu nie ma. W końcu mamy koszykówkę dla mężczyzn czyli twardą, ale bez chamstwa, które należy tępić.

Krasny
Administrator
Posty: 116
Rejestracja: 16 sie 2017, 16:24

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: Krasny » 16 maja 2018, 20:24

Baaardzo nam wszystkim tego życzę, żeby takie sędziowanie w plk było zawsze - sędziów kojarzę głównie ze sprawdzania wideo i tak powinno zostać. Sam mecz - miód - baaardzo dawno takiego nie oglądałem, niesamowite powroty, trafienia, trenerskie szachy. Świetne widowisko.

razor
Posty: 119
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Półfinał EBL: Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra

Post autor: razor » 16 maja 2018, 20:24

najlepszy polski rozgrywajacy ever musi siadac zeby zrobic miejsce czarnoskoremu samograjowi :lol:
Swietny mecz do ogladania, brawa dla zielonej.

mecz po meczu obnazane sa nesze slabosci - rozgrywacz bez miniecia, undersized center ktory gra 3 razy w meczu na low post, i to czego najbardziej mi brak - jakiegos bandziora (w tej roli szewcu albo robert tomasze) - goscia ktory sprzeda lokcia, odepchnie i zrobi cos co pobudzi reszte druzyny, flo zagral swietny mecz ale ja poza koncowka nie mam pretensji do naszej jego obrony - jak chce rzucac przez rece z 8 metra to niech to robi, dobra obrona nie powstrzyma tego ze to wpada.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 1 gość