Trefl Sopot 2019/2020

PLK, 1LM i niższe ligi - Mecze, Drużyny, Zawodnicy, Transfery, Plotki, Polskie drużyny w europejskich pucharach, Polacy za granicą, Byli gracze PLK itp.
Cinx
Posty: 16
Rejestracja: 06 lip 2017, 16:37

Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Cinx » 05 maja 2019, 13:01

Witam serdecznie.

Nowy sezon, więc pragnęłoby się wymazać z pamięci zeszłoroczną kompromitację, dobrze, że ten nowy sezon będzie i będzie on ekstraklasowy, ale żeby pójść do przodu trzeba dokonać analizy tego co było złe. Niestety wydarzyło się wiele złego, ale wydaje się, iż w tym wypadku powiedzenie, że ryba psuje się od głowy jest adekwatne.

1. Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść. Nie może być tak, że za budowę składu odpowiada miliard osób, każdy ze swoim pomysłem i każdy forsujący swoją wizję. W efekcie wychodzi jakiś kompromis, który nie jest zgodny z niczyją wizją i w efekcie nikt nie bierze odpowiedzialności za to co się działo, nie ma winnych, nie ma autorskiej koncepcji i jest jeden wielki chaos. O ile dobrze ćwierkają mewy w Sopocie tych grzybów w barszczu, które mają coś do powiedzenia jest po prostu za dużo. Prezes, Kwiatek, trener, właściciel, prezydent miasta, Stefan....to nie rada rodziców, która ma się "dogadać". Najwyższy czas wydzielić kompetencje, czas przestać ingerować w pracę ludzi, którym się za płaci za wykonywaną robotę. W wywiadzie dla strony Trefla można wyczytać, że "prezes" nie zamierza się wtrącać w personalia, ale jak będzie? To zobaczymy. Moim zdaniem koncepcje są dwie, albo oddajemy w pełni lejce trenerowi (jestem przeciwny) albo ograniczamy sprawę do dwóch osób - trener i Kwiatek lub trener i Stefan (ponoć pozycja Kwiatka nie jest super pewna). Koniec z jakimiś widzi misie różnych osób, które potem skutkują położonym sezonem.

2.
Sposób budowy drużyny. Problem, na który Trefl cierpi od początku rozłamu, a na dobrą sprawę był to też pewien problem, kiedy Trefl budował swoją pozycję hegemona na początku XXI wieku. Budujemy skład w taki sposób w jaki buduje się drużyny medalowe. Ściągani są często inteligentni i bardzo fajni gracze, ale jednak zadaniowi. Niestety, przy ograniczonych środkach to nas do niczego nie zaprowadzi.Wiadomo, każdy z nas chciałby oglądać San Antonio Spurs, ale tak się nie da. Trzeba zmienić myślenie o drużynie. Niestety, potrzebni są gracze z większymi indywidualnymi umiejętnościami, a może trochę mniejszym bb IQ. Adrom fajnie to podsumował mówiąc o sezonie 18/19, że Krosno przez posiadanie Hindsa było lepiej przygotowane do wygrywania niż Trefl. Dla mnie ważniejsze są zwycięstwa niż inteligentne granie, które nie przekłada się na W.
Warto w tym miejscu popatrzeć jak zawsze budował zespół Czarni Słupsk. Dwóch atletycznych samograjów na 1-2, mobilny/silny center i na rezerwy jako 4/5 bardziej techniczny wysoki, często Euros. Dawało to efekty, gdyż Czarni rzadko kiedy grali poniżej swojego potencjału. Czasem trafiali na graczy zbyt egoistycznych (Burrel, Harper), jednakże kończyło się to w najgorszym razie na ćwierćfinale. Coś o czym Trefl teraz może pomarzyć.

3. Pycha. Pamiętajmy, że Trefl od 5 lat nie wygrał meczu w PO. Jesteśmy w tej chwili nikim w hierarchii klubów PLK. To są wyświechtane słowa i tylko słowa, ale potrzebna jest praca, praca i praca oraz pokora we wszystkim co się robi. To takie nic nie znaczące hasełka, ale cóż, może powinno je sobie wtłoczyć do głowy kilka osób. Pamiętajmy, że od X lat do Trefla nie przyszedł żaden sensowny sponsor, który nie spółką związaną z samorządem Sopotu. Nie jesteśmy dla nikogo atrakcyjni, a co najgorsze, pomimo niezłej roboty marketingu, także dla kibiców, których jak na tegoroczną padakę i tak chodziło całkiem całkiem (spodziewałem się częściej frekwencji typu 100 osób)

Odnośnie zeszłego sezonu:

4. Całkowicie położył nas brak lidera. Baker miał całkiem przyzwoite umiejętności, ale nie miał zupełnie charakteru. Taylor okazał się totalnym niewypałem. Na polskiego lidera namaszczono Leończyka, który nie dal rady w sezonie 2014/2015 i teraz też nie dźwignął tego (dlaczego popełniamy ten sam błąd?). Ściągniętego Milovanovica, który miał statsy zbliżone do Zacka, ale okazało się, że ten facet to stat padder. Nie pamiętam tak fatalnie broniącego wysokiego. Do tego ponoć niespecjalnie się dogadywał z resztą zespołu. Przedłużono Śmigielskiego, który poprzedni sezon miał fatalny i ten też miał słaby (nie rozumiem tego). Uwierzono w gwiazdę Łukasza Kolendy, który ma papiery i częściowo je pokazał, ale na takich chłopaków trzeba patrzeć na chłodno. W sezonie 17/18 miał marginalną rolę i trudno byłoby się spodziewać, że teraz z miejsca będzie "wodzem". Jak zwykle dysponowaliśmy Kulką, którego nikt nie wiedział jak wykorzystać. Kontuzja Michała Kolendy (to akurat pech) sprawiła, że pomysł na Jeszke się również skończył. Ratunkowe ruchy były złe. Zaczęto od McCraya, który był jedną wielką i spodziewaną kompromitacją. Potem emeryci - Flowers, który był "zużytym" zadaniowcem (po co taki gracz w tym momencie?) i Zagorać, który umiejętnościami się bronił, ale trudno mieć do niego pozytywny stosunek z uwagi na jego irracjonalne zachowania. Następnie zastąpiono Taylora Varanauskasem, który był po prostu słaby. Był PG (po co PG?), który nie wniósł niczego więcej niż to co grał Baker, co w sumie również było rzeczą spodziewaną. Ostatnim ruchem był Greene, który umiejętnościami zjadał cały obwód Trefla, tylko, że...ponownie to raczej nie był typ alphadoga.
Reasumując, trzy duże błędy (Baker, Leończyk, Milovanović), do których zaczęły przylepiać się kolejne i poszło jak lawina.

5. Trener. Tutaj oczywiście łatwo zrobić z nich kozłów ofiarnych, ale, czy to rzeczywiście ich wina? Czy to na pewno Kloziński samodzielnie budował skład, czy to była jego wizja? Wiemy kim był Toijala, czy to jego wina, że nie był facetem, który wprowadził dryl wojskowy? Wiadomo jakim był typem trenera i tutaj jest raczej wina tych, którzy go zatrudnili. Fajnie robić z nich kozłów ofiarnych, ale czy to oni są winni?
Wreszcie Stefan. To było karkołomne by dać mu prowadzić drużynę w takim momencie. Nie ma co ulegać ułudzie, że on nam cokolwiek wywalczył. Przegraliśmy kluczowe mecze z Krosnem i Gliwicami. Utrzymaliśmy się szczęśliwie. Czy to zasługa Stefana? Hmmm,teza najmniej kontrowersyjna.

Co w przyszłości?

Budżet. Tu jak zwykle nic nie wiadomo. Miało być oszczędzanie w 18/19, a skończyło się na panicznym wyrzucaniu kasy w błoto. Czy to wpłynie na 19/20?
P.s. Martwi to, że oba Trefle (ten siatkarski też) jednak w dużej mierze opierają się na firmie Trefl i kasie miejskiej. Nie wróży to dobrze, bo Trefl choć jest bardzo dużą firmą to jednak nie jest to worek bez dna. Dwa kluby to spory wysiłek finansowy.

Nowe przepisy. To jest klucz do nowego sezonu. 5+7 to nowa regulacja. By zyskać przewagę nad innymi trzeba szybko wstrzelić się w optymalny model budowy zespołu. Jak dla mnie budowa pierwszej piątki powinna być zasadniczo podobno 3+2PL. Przepis zmienia tyle, że gracze 6 i 7 mogą być solidnymi obcokrajowcami. W mojej ocenie grupa, którą mamy, tj. Leon, 2x Kolenda, Jeszke to bardzo solidny fundament biorąc pod uwagę nowe regulacje, o ile oczywiście zdrowy jest Michał. Na dobrą sprawę przydałby się jeden sensowny Polak. Czy to musi być gwiazda? Niekoniecznie. W Legii w s5 wychodził Kołodziej, w Szczecinie Ł.Diduszko, w MKS Zębski/Łukasiak/Gabiński. Mieć pomysł to podstawa.

Zagraniczni gracze?
Hmmm. Fajnie byłoby mieć jedną darmową licencje, przy założeniu, że wykorzystujemy limity. Z tego sezonu Greene jest za drogi i w mojej ocenie "nie jest liderem". Zagorać jest stary i miękki, chociaż grać potrafi. Reszty nawet nie warto rozważać. Z lat ubiegłych realne i całkiem sensowne byłoby wydobycie Love'a, ale też przy zastrzeżeniu, że obok będzie "alphadog" PG.

MKS pokazał, a zresztą nie tylko on. Liczy się siła, a nie szerokość. Nie ma sensu budować 10 równych graczy, lecz najważniejsza jest ta 7-graczy, która przede wszystkim bierze minuty. Nie ma co się ładować w jakieś szerokie składy, bo to nam nic nie da i będzie powtórka z tego sezonu.

Trener?
Tutaj ponoć mewy ćwierkają o klepniętym Ślimaku. Uważam, że w sytuacji Trefla powinniśmy brać go z pocałowaniem ręki. Oczywiście, wbrew obiegowym opiniom, nie uważam go za kogoś niesamowicie wybitnego, ale jest to trener, którego drużyny grają przynajmniej na miarę potencjału, a to przecież jest podstawą (w karierze może były ze dwa wyjątki). Niby niewiele, ale Treflowi to powinno wystarczyć.

......../Ł.Kolenda
.........../........./Walda
M.Kolenda/........./Pułkotycki
Leończyk/Jeszke
......../.........../Motylewski/Żmudzki/Rompa

Jakieś życzenia?

Brak. Chciałbym spokoju. Chciałbym widzieć pomysł, widzieć podział ról na górze, który przełoży się na sensowną wizję tego co będzie na parkiecie. Jestem przekonany, że w takim wypadku będzie powód do radości.

Bejker
Posty: 22
Rejestracja: 09 mar 2019, 0:17

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Bejker » 05 maja 2019, 18:09

W budowie składu nie było samca alfa. W składzie również, tak się złożyło. Z jednej strony Leon, zwany kapitanem, a z drugiej Baker który miał dźwigać obwód. Żaden, ale to żaden z nich nie miał cechy przywódczej. W tym sezonie na coacha potrzebny okazał się człowiek o usposobieniu Maskoliunasa. Skład dobrany fatalnie, nawet charaktery.
Jeszke - obibok. Jak można powiedzieć w wywiadzie przed sezonem, że 3city to super ośrodek do wypoczywania?
Leon - nie lubi brać odpowiedzialności.
Taylor - Maskotka.
Ł. Kolenda - więcej pokory, by się przydało. W wywiadzie dla sf sam sobie przeczy...
Baker - nieśmiały.

Pod koszem jedna wielka dziura, przepaść. Dramat. Zmiennikiem Milana miał być Motylewski? Czy Leon (który i tak broni na piątce lepiej)? Zatęskniłem za Zackiem.

Ciekawe, co z budżetem? Miało być tanio, część długów miała odejść. Potem Prezes mówi o dołożeniu do budżetu. To chyba czas, żeby rzucić wszystko na jedną kartę. Bierzemy Winniczka i odgrzewamy kotlety. Zack, Antek, Love, trochę się tego znajdzie.

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka


Maciej
Posty: 191
Rejestracja: 16 wrz 2017, 20:05

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Maciej » 06 maja 2019, 9:10

Cinx pisze:
05 maja 2019, 13:01
Trener? Tutaj ponoć mewy ćwierkają o klepniętym Ślimaku.
Również mewy czy tam inne rybitwy ćwierkają o klepniętym Ślimaku w Stargardzie.

Jall
Posty: 73
Rejestracja: 05 lip 2017, 22:05

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Jall » 06 maja 2019, 10:30

Ciężko z dyskusją gdy wszyscy widzą to samo i się ze sobą zgadzają - post CInxa, tekst @miswid z Polskiego kosza, czy mój wpis w wątku o Treflu w kończącym się sezonie to właściwie punkt po punkcie to samo. Trzeba mieć nadzieję że w klubie w końcu przestaną się poklepywać po plecach.

razor
Posty: 229
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: razor » 06 maja 2019, 12:49

Mi sie zdaje ze w sopocie piknik zaczyna sie od zarzadu, poprzez wybor trenera, zawodnikow i konczy na trybunach. Spinka na mecze z arka ( z reguly w trabe) i brak ambicji. Oczekuje ze aby z tym walczyc wroci Dylu, zostanie Leon i Kulka, ja bym jeszcze mogl polecic andree crosariola i na lawke mario niedbalskiego.
Slimak bedzie mogl w ofertach przebierac do oporu, o ile sie nie myle to padlo na dabrowe ze wzgl rodzinnych i nie wiadomo czy cos sie tu zmienilo.

Broodas
Posty: 44
Rejestracja: 04 sie 2017, 21:44

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Broodas » 06 maja 2019, 13:39

razor pisze:
06 maja 2019, 12:49
Mi sie zdaje ze w sopocie piknik zaczyna sie od zarzadu, poprzez wybor trenera, zawodnikow i konczy na trybunach. Spinka na mecze z arka ( z reguly w trabe) i brak ambicji. Oczekuje ze aby z tym walczyc wroci Dylu, zostanie Leon i Kulka, ja bym jeszcze mogl polecic andree crosariola i na lawke mario niedbalskiego.
Slimak bedzie mogl w ofertach przebierac do oporu, o ile sie nie myle to padlo na dabrowe ze wzgl rodzinnych i nie wiadomo czy cos sie tu zmienilo.
Nie wiem czy do Trefla, ale faktycznie Crosariol mógłby wrócić do Polski, ale może mieć tu złe wspomnienia. http://goldengate-law.com/pdf/bat/bat_award_0701.pdf

Co do reszty to wszyscy wiedzą jak jest i w czym leży problem, który nasila się im budżet skromniejszy. Im więcej pomysłów, tym większa kupa.

Nadzieja jest taka, że Winnicki (co nie jest tylko pitu pitu, a jest już ugadane) przychodzi tutaj pracować na swoich własnych warunkach, bez jazd typu, że Kazimierz ma widzi misie by grał Dylewicz itd.

kidd
Posty: 1
Rejestracja: 29 kwie 2019, 15:54

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: kidd » 08 maja 2019, 17:05

To jeszcze trzy grosze ode mnie po poprzednim sezonie. Trzy grzechy główne wg mnie to:
1. Jeszcze przed pierwszym podrzutem piłki należało się pożegnać z Ianem Bakerem. Papiery na granie miał super i w sumie jedyną niewiadomą zdawało się być jak będzie funkcjonował po przerwie związanej z kontuzją. I o ile z tym wszystko było ok, to jednak już w preseason dało się słyszeć głosy, że charakterologicznie to nie jest to czego potrzebowaliśmy. Od początku podstawowym pytaniem było kto ma być liderem tej drużyny. Liczono chyba, że będzie nim jeden z dwóch Amerykanów, ale żaden nim nie był. Baker był nieco z boku tej drużyny. Mieliśmy podobny case kilka lat wstecz, kiedy zatrudniliśmy Jermaine’a Beal’a. Wtedy dość szybko go zmieniliśmy. Tym razem zabrakło chyba wiary, że za podobne pieniądze ( w tamtym okresie nie było jeszcze mowy o zagospodarowaniu środków ostatecznie przeznaczonych na ratownie drużyny) jesteśmy w stanie ściągnąć kogoś lepszego, szczególnie że do cyferek wykręcanych przez Iana ciężko mieć większe zastrzeżenia. Nie był jednak liderem, a lidera ta drużyna potrzebowała więcej niż tlenu.
2. Drugim grzechem wg mnie była decyzja o zatrudnieniu zbyt miękkiego trenera po rozstaniu z Marcinem Klozińskim, który wg mnie miał problem z wyegzekwowaniem od drużyny tego czego oczekuje. Wg mnie nad taką mieszanką charakterów jaką mieliśmy, mógł zapanować tylko trener „zamordysta”, który nie bałby się wejść z poszczególnymi zawodnikami w konflikt jeśli zaszłaby taka potrzeba. I zmusiłby zawodników do podporządkowania się. Albo by to zadziałało, albo skończyło się awanturą, która zaowocowałaby przebudową na innych zasadach niż dorzucanie kolejnych graczy i gaszenia pojedynczych pożarów. Wszystkie ruchy wykonywane w tym sezonie miały swoje logiczne wytłumaczenie, ale jak się później okazało były tylko leczeniem objawów, a nie choroby. Poza tym skoro nie mieliśmy lidera na boisku, to trzeba było go szukać na ławce.
3. Trzecim błędem wg mnie był brak decyzji o przechwyceniu któregoś z Polaków w trakcie sezonu, gdy wiadomo już było, że Michał nie da rady wrócić. Pozostawienie takiej rotacji spowodowało, że trener w kluczowych momentach zawsze na boisku musiał trzymać Kolendę/Śmigielskiego/Jeszke/Kulkę, a każdy z nich dawał szereg argumentów, aby na niego nie stawiać. Oczywiście mieli też swoje pięć minut i dobre występy, ale tak naprawdę wpuszczanie kogoś z wymienionej czwórki na boisko było swojego rodzaju loterią, bo nie wiadomo było który gracz danego dnia zaskoczy. Brakowało w tej polskiej rotacji stabilności oraz elementu wychowawczego dla Łukasza. Przy całym szacunku i radości z posiadania tak perspektywicznego zawodnika jak młodszy Kolendziak, to mam wrażenie, że nasz rozgrywający nie za wiele się w tym sezonie nauczył. Szczególnie na swoich błędach. A i dyscyplinować go nie było jak, bo z tej całej czwórki prezentował się chyba najlepiej. Szkoda, bo przechwycenie swego czasu Matczaka zamiast Varanauskasa mogłoby załatwić sprawę.

Reszta grzechów to już moim zdaniem grzeszki, albo pochodne powyższych trzech. Niektórych pewnie zdziwi fakt braku Milana Milanovicia, ale po długim namyśle, choć jego rola w tej katastrofie była spora to po pierwsze uważam, że ten gracz wyrwał się spod kontroli trenerów (patrz pkt.2, w Polpharmie wyglądało to jakoś zupełnie inaczej), a po drugie w zespołach bijących się o play-off kluczowy od kilku lat jest obwód. Dużym rozczarowaniem okazał się dla mnie osobiście Taylor, który kręcił niezłe numery w silnej lidze belgijskiej, a nie potrafił przełożyć tego na ligę polską. Wg mnie przy większym szczęściu w doborze obwodu, braku kontuzji Michała i szybszej reakcji na tą sytuację, play-off byłoby możliwe nawet z Milanem na środku.

Co dalej? Przestać chodzić z głową w chmurach, że jesteśmy w tej lidze czymś więcej niż drużyną walczącą o byt. Od czasu brązu z Moską nie jesteśmy. Co roku tak mówimy, że mamy się bić o play-off, że mamy mocny zespół, wydajemy krocie na solidnych polskich zawodników, na granie w Ergo Arenie z marzeniami, że w końcu się uda i wrócimy do czasów chwały. Ale szczerze mówiąc jest to mało prawdopodobne bez jakiegoś zastrzyku finansowego lub nowego sponsora.

Wg mnie jesteśmy w tej strasznej sytuacji, że niestety nasz budżet i możliwości dają nam szansę na ósemkę tylko w przypadku zaistnienia szeregu korzystnych dla nas zbiegów okoliczności. Jak w 2012 roku, kiedy za relatywnie małe pieniądze udało nam się zrobić finał z grającym sezon życia Koszarkiem, rozwijającym się Waczyńskim i stealem w postaci Wiśniewskiego.

Aktualnie te środki są naprawdę małe, a ten sezon pokazał jak jedna/dwie kontuzje mogą rozłożyć zespół na łopatki. Wg mnie powinniśmy (i tu zgadzam się z Michałem Świderskim) wziąć dobrego trenera (Ślimak bardzo chętnie) i próbować wrócić do czasów 2009/10, gdzie ta drużyna miała charakter i jaja, gdzie wszyscy bez wyjątku walczyli na parkiecie. Takich graczy jest już coraz mniej, ale podobną drużynę da się zbudować. Czego sobie i reszcie żółto-czarnych kibiców życzę.

razor
Posty: 229
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: razor » 09 maja 2019, 21:28

witaj kidd, balem sie ze mistrzostwo anwilu potegowane postawa trefla spowodowalo jakas zapasc, a tu prosze.
Co do charakteru i jaj - zawsze moze wrocic iwo kitzinger czy jak sie on tam nazywa, na parkiecie to moze nie, ale do kamery byc moze za odpowiednia rekompensata bylby sklonny je pokazac :lol:

"nasz budżet i możliwości dają nam szansę na ósemkę tylko w przypadku zaistnienia szeregu korzystnych dla nas zbiegów okoliczności"

podejrzewam ze legia i mks to napewno a king kase mial podobna. W nast sezonie bedzie latwiej bo nie trzeba przeplacac polakow i ciekaw jestem czy ktos pojdzie w strone robienia kopii asseco z ub sezonu ale w oparciu o obcokrajowcow.
Poza tym czy milija bogicevic jest podpisany gdzies na nast sezon ? bo wydaje mi sie ze jesli chodzi o druzyny walczace o PO to jest bardzo sensowny gosc, mimo (wciaz tak czulych ? ) relacji z jedyna sluszna agencja ?

Bejker
Posty: 22
Rejestracja: 09 mar 2019, 0:17

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Bejker » 16 maja 2019, 12:41

Jak zapewne słyszeliście/widzieliście nie zanosi się, że Ślimak będzie w Sopocie. Ewentualny obrót sytuacji jak z Kuligiem w Stelmecie, mile widziany.

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka


razor
Posty: 229
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: razor » 17 maja 2019, 9:26

Slimak odlecial, pozostaje miec nadzieje ze stefka nie podkupi barcelona, podejrzewam ze do zgarniecia bedzie tez mario niedbalski :D

ganski
Posty: 80
Rejestracja: 19 paź 2017, 10:08

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: ganski » 17 maja 2019, 9:35

razor pisze:
17 maja 2019, 9:26
Slimak odlecial, pozostaje miec nadzieje ze stefka nie podkupi barcelona, podejrzewam ze do zgarniecia bedzie tez mario niedbalski :D
Tu byłbym dość Ostrożny . Nie wiem czy pan trener widział nową halę w Ostrowie - tam się nic nie dzieje a mamy połowę maja .
Chyba , że PLK znowu zrobi wał

razor
Posty: 229
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: razor » 17 maja 2019, 9:38

Tak czy inaczej, Slimak to najwieksze nazwisko sposrod polskich trenerow wiec brawa dla Stali ze nie sejmikowali 2 miesiace tylko go zgarneli do siebie.

Bejker
Posty: 22
Rejestracja: 09 mar 2019, 0:17

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Bejker » 18 maja 2019, 18:25

Zostaje Kamyk i Stefan. Nie powinniśmy czekać z decyzją, bo zaraz i z Kamyka nic nie będzie...

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka


Broodas
Posty: 44
Rejestracja: 04 sie 2017, 21:44

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Broodas » 09 lip 2019, 10:39

Cisza coś tutaj, a dzieje się sporo.

Po kolei. Miał być Winnicki/Kamiński i nie wyszło, bo niestety nie mamy nic ciekawego do zaoferowania dla tych panów.

Ostatecznie Stefan trenerem - decyzja zła i słaba, zwiastująca wszystko co najgorsze. Najbardziej zaszkodzi sobie sam Marcin, ale jak chce... Pokazuje, że wpływ ratusza na klub jest wciąż duży, co również jest smutne. Będę zdziwiony jeśli ta drużyna osiągnie ze Stefanem sukces. Musiałoby się złożyć szereg czynników, tj. zwyczajny fart (czyli idealnie spasowani gracze) i talent Stefana do wykonywania tego zawodu, który bez choćby asystowania gdziekolwiek wchodzi w buty pierwszego trenera. Cóż...małe szanse, ale stało się. Ja tego nie widzę i nie zdziwię się jeśli zostaniemy następcami AZSu Koszalin w kręceniu karuzeli trenerskiej.

Po pierwszych ruchach wyglądamy tak:

PG: Łukasz Kolenda
SG: Karol Kamiński,
SF: Michał Kolenda,Damian Jeszke (?)
PF: Paweł Leończyk, Mikołaj Kurpisz
C: Witalij Kowalenko,

Z czego ponoć Jeszke w tym klubie jest już tylko formalnie.

Widać, że kasy nie ma. Widać też, że Trefl wierzy w Kolendów. Widać, że skoro nie ma kasy to zarząd poszedł po rozum do głowy i poszukał młodych ambitnych chłopaków, którzy mogą wypalić. Transfery Kamińskiego i Kurpisza na pewno na plus. Ryzyk, fizyk, ale jak nie mamy kasy to przynajmniej szukajmy takich możliwości, a nie jakichś Jarmaków czy innych misiów. Obaj mają papiery na granie na solidnym poziomie w PLK. Zobaczymy jak przebiegnie ich adaptacja do tego poziomu.

Kowalenko...no cóż, szału nie ma. Kiedyś atleta, a teraz to już trochę wrak. Trefl chyba chce go wykorzystać jak Anwil Szewczyka. Problem polega na tym, że Kowalenko zawsze był słabszy fizycznie i koszykarsko od Szymona i na centrze to dopiero zaczyna grać. Do tego zawsze był bardzo słabym obrońcą. Nie widzę by teraz miało być lepiej. Niemniej ktoś doświadczony tej drużynie był potrzebny i jest. Zobaczymy jak to zafunkcjonuje.

Mały plusik przy tym, że poza Leonem, każdy ze składu "szczela trójki", czego nie było w zeszłym sezonie.

Łukasz Kolenda w wywiadzie powiedział, że Trefl planuje 4 obcokrajowców. Rozsądne - jest opcja wymiany albo dodania obcokrajowca w czasie sezonu. Szału jeśli chodzi o poziom się raczej nie spodziewam, tak jak pisał kidd, my nie walczymy o żadne playoffy tylko raczej o byt. Tak należy nas traktować. Na razie wygląda na to, że drużyna jest budowana za nieduże pieniądze, ale z jako takim pomysłem. W bajki o tym, że Trefl kupił młodych i kasę postawi na obcokrajowców nie wierzę, dlatego trzeba się modlić o celne strzały żebyśmy w kwietniu przyszłego roku nie musieli budzić się zlani potem ze strachu przed spadkiem.

P.s. Są plusy, pożegnano wszystkich obcokrajowców z zeszłego sezonu. Pożegnano również słabego Śmigłę. Chęć zmiany jest.

fAnwilu
Posty: 158
Rejestracja: 29 paź 2017, 16:45

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: fAnwilu » 09 lip 2019, 14:08

Wynik Trefla to na pewno największe zaskoczenie ubiegłego sezonu i nauczka na przyszłość. Cóż, żeby wyciągnąć wnioski trzeba wiedzieć, co tam nie zagrało. Ja nie wiem...
Postawię w takim razie dziwną tezę, że była duża różnica poziomów między zawodnikami i po prostu obcokrajowcy byli na sopockich Polaków zbyt dobrzy. To też mogło rodzić frustrację i w końcu kilku stranieri mógł przyjść do głowy pomysł, żeby wbić w ten cały interes i grać pod siebie na przyszły kontrakt gdziekolwiek indziej.

Trzeba sobie postawić pytanie - o co Trefl ma walczyć w tym sezonie i czy są na to pieniądze :]
Polski skład na nowy sezon jest przyzwoity (jeśli ma to być, powiedzmy 12-13. miejsce), młodzi rokujący to oczywiście ryzyko, ale w takim układzie lepiej je podjąć, niż zatrudniać rodaków po 30. z dziesięcioma klubami w cv.
No i właśnie, żeby to wszystko zagrało, potrzebni są obcokrajowcy na podobnym poziomie, to wyjdzie wg mnie i taniej, i lepiej. Pożegnanie koszykarzy z obcymi paszportami po tak fatalnym sezonie to dobry ruch.

Niby dobrych ruchów kilka już jest, ale...
Bez urazy, ale warto tu przypomnieć słowa Napoleona o stadach baranów i lwów. Stefański nie ma absolutnie żadnego doświadczenia, choćby jako asystent. Do "trenerki" się nigdy nie garnął i wiosną zgodził się jedynie na bycie strażakiem. Będę obserwował poczynania Trefla z ciekawością - może Stefan okaże się świetnym samoukiem? Za to kibice Trefla będą z pewnością się przyglądać z wielkim niepokojem...
No ale właśnie - o co Treflowi chodzi w tym sezonie?
Anwil nós é sabe pá caga!!!

Jall
Posty: 73
Rejestracja: 05 lip 2017, 22:05

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Jall » 09 lip 2019, 15:30

fAnwilu pisze:
09 lip 2019, 14:08
Wynik Trefla to na pewno największe zaskoczenie ubiegłego sezonu i nauczka na przyszłość. Cóż, żeby wyciągnąć wnioski trzeba wiedzieć, co tam nie zagrało. Ja nie wiem...
Postawię w takim razie dziwną tezę, że była duża różnica poziomów między zawodnikami i po prostu obcokrajowcy byli na sopockich Polaków zbyt dobrzy. To też mogło rodzić frustrację i w końcu kilku stranieri mógł przyjść do głowy pomysł, żeby wbić w ten cały interes i grać pod siebie na przyszły kontrakt gdziekolwiek indziej.
To nie jest dziwna teza, to jest bzdura.
Zeszło sezonowi stranieri nawet jak na pokręcone umiejętności "skautów" Trefla byli kompletnym niewypałem i głównym powodem kłopotów. Było o tym na początku tego wątku i na końcu zeszło sezonowego, możesz doczytać jak chcesz.


Broodas pisze:
09 lip 2019, 10:39
Cisza coś tutaj, a dzieje się sporo.

Po kolei. Miał być Winnicki/Kamiński i nie wyszło, bo niestety nie mamy nic ciekawego do zaoferowania dla tych panów.

Ostatecznie Stefan trenerem - decyzja zła i słaba, zwiastująca wszystko co najgorsze. Najbardziej zaszkodzi sobie sam Marcin, ale jak chce... Pokazuje, że wpływ ratusza na klub jest wciąż duży, co również jest smutne. Będę zdziwiony jeśli ta drużyna osiągnie ze Stefanem sukces. Musiałoby się złożyć szereg czynników, tj. zwyczajny fart (czyli idealnie spasowani gracze) i talent Stefana do wykonywania tego zawodu, który bez choćby asystowania gdziekolwiek wchodzi w buty pierwszego trenera. Cóż...małe szanse, ale stało się. Ja tego nie widzę i nie zdziwię się jeśli zostaniemy następcami AZSu Koszalin w kręceniu karuzeli trenerskiej.
No nie wiem, czy ten wpływ to smutna rzecz, ja jakoś nie ufam młodszemu Wierzbickiemu, mam go za nieudacznika wysłanego do klubu przez tatę żeby robił cokolwiek, byle daleko od Trefla-firmy. Wolę żeby Sołtys miał to na oku...
Natomiast Stefan - zgoda - to zła decyzja, szkoda.
Co do składu to jeszcze za wcześnie na jakiś komentarz.

Bejker
Posty: 22
Rejestracja: 09 mar 2019, 0:17

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Bejker » 11 lip 2019, 23:15

Z perspektywy kibica ciężko ocenić cel na sezon na tym etapie. Do drużyny ma dołączyć jeszcze czterech zawodników, którzy będą odgrywać ważną rolę.

Mówi się o zainteresowaniu Medlockiem. Moim zdaniem bardzo dobra opcja na "jedynkę". Śmiem wątpić, żeby z zawodnikiem, który tani nie jest i w dodatku sprawdzony na parkietach PLK drużyna znów walczyła o utrzymanie. A z drugiej strony Plejofy? Też tego nie widzę... Więcej będzie można powiedzieć po skompletowaniu składu.

Polska część składu wygląda całkiem solidnie na tle ligi. Kto ma obecnie lepszą? Arka, Pierniki, ewentualnie Stal. W szczególności wierzę w Łukasza Kolendę i Jego brata. Z ciekawości odpaliłem sobie mecz Biofarm Basket Poznań z Astorią Bydgoszcz. Obejrzałem długie fragmenty z Kurpiszem. Nie przekonuje mnie. W obronie za często złe ustawianie. Na plus z pewnością walka na tablicy i to jak czuje grę w ofensywie. Może też trafiłem na zły mecz, bo różnica między drużynami kolosalna...Oceniam tylko na podstawie tego meczu, żeby była jasność.

Ciekawe jakie klub ma perspektywy na kolejne lata? Kurpisz, Leończyk, Kamiński i Ł. Kolenda mają długo terminowe umowy. Czyli jakiś pomysł jest. Tylko czy będzie kasa na podobny projekt jak w Gdyni? Jak wiadomo ogromną część budżetu stanowią tam pieniądze od miasta, kto w Treflu mógłby tyle wyłożyć? Trwają jakiekolwiek poszukiwania sponsorów, partnerów czy inwestorów? Klub, w którym ostatnio prezesował syn Pana Kazimierza (Atom Trefl Sopot) już nie istnieje. Oby podobnego losu nie podzielił koszykarski Trefl... Właśnie, oby....

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka


Broodas
Posty: 44
Rejestracja: 04 sie 2017, 21:44

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Broodas » 19 lip 2019, 11:52

Medlock na pokładzie.

Wygląda na dość pewną opcję na jedynce, sprawdzony jako lider. Coś czego w zeszłym roku bardzo brakowało. Tak średnio go zapamiętałem. Z tych przebłysków to pamiętam, że dobra technika, ale średni pierwszy krok i dobry rzut dość wysoką parabolą. Ciekawe, czy Trefl planuje grać nim i Łukaszem Kolendą na parkiecie. Tak czy siak Medlock nie jest emerytem i nie jest to jakiś graczem znikąd. W zeszłym roku dobre statsy w Turcji, więc paliwo w baku jeszcze jest.

Aaa no i raczej za czapkę gruszek tu nie przyszedł.

Przy okazji, Łukasz strasznie cegli z dystansu na ME U20, ale on to trochę one man army w tamtej drużynie i w sumie na tle europejskich rywali wygląda bardzo dobrze. Szkoda, że reszta drużyny w ogóle nie wygląda. EOT

Jall
Posty: 73
Rejestracja: 05 lip 2017, 22:05

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Jall » 19 lip 2019, 12:04

Jeżeli następny transfer to będzie solidny center, to będę w szoku - po chyba kilkunastu latach w Treflu zaczną transfery zagraniczne od tego co najważniejsze, czyli pozycji 1 i 5.
Wybór dobry, powiało trochę optymizmem za sposób działania i nazwisko.
A może jednak w tym roku walka o PO a nie o utrzymanie?

Broodas
Posty: 44
Rejestracja: 04 sie 2017, 21:44

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Broodas » 23 lip 2019, 13:02

Scouting level jaculek ;) Stefan nie ryzykuje.

Ayers na pokładzie. W Turowie był świetny i marzyłem o takim graczu. W obecnym układzie trudno powiedzieć jak to ma wyglądać, ale po zeszłorocznych wynalazkach ciężko narzekać.Wiadomo, że to raczej shooter i Medlock to też raczej shooter i trochę może brakować drive, ale to jest do zrobienia choćby Łukaszem Kolendą.

Dla mnie w tej chwili problemem jest obrona, bo i Medlock i Ayers to świetni technicznie gracze, ale mierni atleci. W obronie może być różnie, zwłaszcza vs drużyny oparte o nabitych jak kabanosy Amerykanach. Center tu będzie kluczowy. Jeśli będzie surowy dunkujący i nic nie potrafiący skoczek albo miękki techniczny Euros to będziemy drużyna na 120 punktów w plecy. Zobaczymy.

Btw. na razie skład trochę na melodię dobrze znaną, więc dwaj punktożerni PG/SG. Zobaczymy czy dalsza część budowy też podobna.

razor
Posty: 229
Rejestracja: 05 lip 2017, 23:07

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: razor » 23 lip 2019, 14:07

ayers, medlock do tego chec rozwijania kolendy i cienki trener :)
poniekad rozumiem potrzebe brania samogralow, lepiej tak niz brac zadaniowcow i liczyc ze stefek wymysli jakies zagrywki ktore wyciagna maxa z treflowego potencjalu.

na centra dobry bylby sakic.

Grom
Posty: 2
Rejestracja: 24 lip 2019, 8:52

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Grom » 24 lip 2019, 10:10

Tak wygląda skład na dzień dzisiejszy:

PG: Carlos Medlock / Łukasz Kolenda
SG: Cameron Ayers / Karol Kamiński,
SF: Michał Kolenda /
PF: Paweł Leończyk / Mikołaj Kurpisz
C: / Witalij Kowalenko

Skład wydaje się sensownie budowany , kluczowe teraz jest znalezienie dobrego w obronie, silnego centra.
Na pozycję 3 wystarczy jakiś przeciętny , w miarę solidny zmiennik dla Kolendy , tu już nie ma takiego ciśnienia.

Broodas
Posty: 44
Rejestracja: 04 sie 2017, 21:44

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Broodas » 24 lip 2019, 11:43

Na razie widać, że Trefl:

-skróci rotację
-nie napiernicza się o czołowych Polaków
-kupił dwóch liderów na obwód

Można powiedzieć, że pewne wnioski zostały wyciągnięte z poprzedniego sezonu, tj. nastąpiło przesunięcie akcentu (także finansowego) na obwód i poszukiwanie leadershipu. Co by nie mówić Medlock jako lider sprawdził się w Szczecinie, a Ayers w Turowie (aczkolwiek przy Cameronie jest pewien "?", bo poza Turowem aż tak rewelacyjnie nigdzie nie grał). Obaj wciągnęli swoje drużyny do PO.

Przez to, że środki poszły na obwód (no bo nie ma opcji, by ci gracze byli tani) to nie wierzę by Trefl miał tyle kasy by wyciągnąć jakiegoś konkretnego forwarda czy centra. Tak na oko, jeśli budżet jest taki jak na starcie zeszłego sezonu (nie liczę tego nadmuchania go w związku z ratowaniem wszystkiego) to do Trefla przyjdzie już tylko raczej jakiś "oszczędnościowy" stawiacz zasłon i zbieracz (czyli jakiś mniejszy i jeszcze bardziej surowy Zack) i pewnie jakaś wersja (może młodsza) Flowersa.

Jestem ciekaw tylko, czy gdziekolwiek Trefl zaryzykuje coś więcej niż scouting jaculkowy i poszuka jakiegoś wynalazku spoza PLK, a już w ogóle czy poszuka jakiegoś gracza po przejściach (jak Baker).

Grom
Posty: 2
Rejestracja: 24 lip 2019, 8:52

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Grom » 27 lip 2019, 8:58

Nowym centrem #sercasopotu został 23-letni Jack Salt. Reprezentant Nowej Zelandii dołącza do naszej drużyny jako aktualny mistrz ligi NCAA.
Od początku swojej przygody z koszykówką Jack na parkiecie wykazywał skłonności przywódcze. W barwach Westlake pełnił funkcję kapitana i był jednym z czołowych zawodników, którzy przyczynili się do zdobycia mistrzostwa kraju szkół średnich w latach 2012 i 2013. Jack notował wtedy statystyki na poziomie 18,9 punktu i 14,8 zbiórki na mecz.
Więcej na Stronie Trefla.


PG: Carlos Medlock / Łukasz Kolenda
SG: Cameron Ayers / Karol Kamiński,
SF: Michał Kolenda /
PF: Paweł Leończyk / Mikołaj Kurpisz
C: Jack Salt / Witalij Kowalenko

Marko1972
Posty: 245
Rejestracja: 24 lip 2018, 18:17

Re: Trefl Sopot 2019/2020

Post autor: Marko1972 » 27 lip 2019, 14:52

Grom pisze:
27 lip 2019, 8:58
Nowym centrem #sercasopotu został 23-letni Jack Salt. Reprezentant Nowej Zelandii dołącza do naszej drużyny jako aktualny mistrz ligi NCAA.
Od początku swojej przygody z koszykówką Jack na parkiecie wykazywał skłonności przywódcze. W barwach Westlake pełnił funkcję kapitana i był jednym z czołowych zawodników, którzy przyczynili się do zdobycia mistrzostwa kraju szkół średnich w latach 2012 i 2013. Jack notował wtedy statystyki na poziomie 18,9 punktu i 14,8 zbiórki na mecz.
Więcej na Stronie Trefla.


PG: Carlos Medlock / Łukasz Kolenda
SG: Cameron Ayers / Karol Kamiński,
SF: Michał Kolenda /
PF: Paweł Leończyk / Mikołaj Kurpisz
C: Jack Salt / Witalij Kowalenko
Oj, mocno go "wypudrowałeś" (i to nawet bardzo mocno), bo prawda jest taka, że "doopy" to on nie urywa(!) - delikatnie mówiąc/pisząc.
Bardzo przeciętny w ataku i tylko nieco lepszy w obronie - z naciskiem na "nieco". Tak po krótce można go ocenić.
Słaby transfer, nawet jak na obecne możliwości finansowe Trefla.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot], Marko1972 i 1 gość